Zemszczą się na Arce?!

Arka Gdynia - Ruch Chorzow
 fot. Piotr Matusiewicz  /  źródło: Pressfocus

Drużyna z Gdyni powinna zostać ukarana – przekonuje Marian Ostafiński, były świetny obrońca „Niebieskich”. Część kibiców uważa, że zespół powinien zagrać w rezerwowym składzie.

Chorzowianie zostali już zdegradowani. Zadecydował o tym mecz w ostatniej kolejce z Arką (1:1). Napastnik Rafał Siemaszko po wpakowaniu piłki do siatki ręką pocałował swoją dłoń, a trener Leszek Ojrzyński przekonywał, że on i jego drużyna nie mają się czego wstydzić. Kibice w Chorzowie są wściekli, część z nich uważa, że w piątkowym spotkaniu z Górnikiem Łęczna trener powinien wystawić głównie rezerwowych. Drużyna z Łęcznej walczy o utrzymanie w korespondencyjnym starciu z Arką.


Nie wiadomo, na kogo postawi Krzysztof Warzycha, który jednak podkreśla, że jego zespół podejdzie profesjonalnie do meczu i będzie walczył o wygraną. Drużyna pod jego wodzą jeszcze ani razu nie zwyciężyła, w fazie finałowej ma bilans trzech remisów i tylu samo porażek. Piłkarze przed meczem nie chcą się wcale wypowiadać.

 

Powinien wylecieć z ligi
- Docierają do mnie głosy kibiców, którzy uważają, że Ruch mógłby podejść na luzie do tego meczu i zemścić się na Arce. Ja jestem przeciwny takim zachowaniom, to nie jest sportowe i etyczne. Ruch powinien się w dobrym stylu pożegnać z ekstraklasą – podkreśla Władysław Jan Żmuda, były trener Ruchu. - Jestem ciekawy, w jakim zestawieniu wyjdzie drużyna. Ja jednak na miejscu Krzysztofa Warzychy, postawiłbym na tych samych zawodników, co w meczu z Arką – dodaje utytułowany szkoleniowiec.


- „Niebiescy” zostali skrzywdzeni w paskudny sposób. Chamstwo nie może popłacać. Arka zasłużyła na to, aby ją ukarać, a Siemaszko za swój wybryk nie powinien już nigdy grać w ekstraklasie. Niech on lepiej już kopie piłkę w niższych ligach. Co zrobiłbym na miejscu Warzychy? Chyba wystawiłbym rezerwowych. Coś czuję jednak, że Zagłębie Lubin nie będzie walczyć na noże z Arką i klub z Gdyni zapewni sobie utrzymanie – dodaje Marian Ostafiński, mistrz olimpijski z 1972 roku.

 

Trojak od początku?
W spotkaniu zabraknie Łukasza Surmy. Defensywny pomocnik, który żegna się z Cichą, pauzuje za żółte kartki. Prawdopodobnie jego miejsce w środku pola zajmie Miłosz Trojak. Mierzący 191 cm wzrostu zawodnik w wyjściowym składzie zagrał w tym sezonie raz, przeciwko Piastowi Gliwice (0:3). Sztab szkoleniowy dał wtedy odpocząć Surmie ze względu na to, że mecze ligowe odbywały się co kilka dni. Trojak wypadł nieźle. W kadrze na tę pozycję jest jeszcze Milen Gamakow, ale Bułgar nie przekonał do siebie Warzychy. Wypożyczony z Lechii Gdańsk gracz od pewnego czasu nie mieści się już nawet na ławkę rezerwowych.

Komentarze (13)

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanUżytkownik anonimowy
~Jan
No photo~JanUżytkownik anonimowy
do ~jo:
No photo~joUżytkownik anonimowy
2 cze 17:28 użytkownik ~jo napisał
Śmieszni już jesteście z tym Podbeskiedziem ... Ruch wywlaczył więcej punktów na boisku , a jakoś od przedwczoraj to wam zależało na boisku , a nie na weryfikacjach , takich jak Ruch i Lechia rok temu . Dziwnie co nie . Raz tak a raz tak hmmm
Górnik też ma więcej pkt. na boisku a trzęsiecie się żeby te walkowery przyznali, to jak to jest ? raz tak a raz tak hmm ?
2 cze 17:37 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Niebieski:
No photo~NiebieskiUżytkownik anonimowy
2 cze 14:49 użytkownik ~Niebieski napisał
Ruch dostal licencje.
Bzdura!
Dziś o tym informowali że nie bo muszą złożyć nowy wniosek z nową prognozą finansową na grę w 1 !idze.
2 cze 16:23 | ocena:64%
Liczba głosów:11
64%
36%
| odpowiedzi: 5
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MiszkaUżytkownik anonimowy
~Miszka :
No photo~MiszkaUżytkownik anonimowy
za potraktowanie w ostatnim sezonie Podbeskidzia ....karma wraca do Ruchu ....;) jeszcze tylko Lechii niech braknie 1 pkt do pucharów ;)
2 cze 17:14 | ocena:62%
Liczba głosów:13
62%
38%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii