Powtórka i zadośćuczynienie - Ruch pisze do Komisji Ligi. Ale...

screen
 źródło: Twitter

Zdecydowana większość środowiska ligowego „przełknęła” już sobotnie wydarzenia na stadionie Arki i „bramkę sezonu” - oczywiście w kategorii „skandal” - autorstwa Rafała Siemaszki. Większość, ale nie chorzowscy piłkarze i ich kibice.

I trudno się im dziwić: jak pokazuje końcowy wynik, oszustwo gdyńskiego zawodnika pozbawiło „Niebieskich” wygranej na boisku zdobywcy Pucharu Polski, w konsekwencji zaś - szans powalczenia o utrzymanie w ostatniej kolejce. A nietrudno sobie wyobrazić scenariusz - wygrana Ruchu z Górnikiem Łęczna, co najwyżej remis Arki w Lubinie - w którym chorzowianie, dziś już zdegradowani po koszmarnym błędzie sędziowskiej czwórki w Gdyni, ratują się przed sportowym spadkiem do pierwszej ligi.

„Niebieskie” argumenty

Janusz Paterman, prezes i właściciel Ruchu, już w niedzielę zapowiadał złożenie wniosku o powtórzenie spotkania. Przy Cichej trwały wczoraj gorączkowe prace związane z na tyle precyzyjnym sformułowaniem dokumentu, aby nie pozostawiał adresatowi wyboru. - Wysłaliśmy do Komisji Ligi „Ekstraklasy” SA pismo, w którym domagamy się powtórzenia meczu z Arką - informuje Witold Jajszczok, rzecznik Ruchu. „Niebiescy” wnoszą o anulowanie wyniku spotkania i nakazanie rozegrania go w najbliższym możliwym terminie.

Początkowo deklarowano przy Cichej, że protest skierowany zostanie do PZPN. Ostatecznie padło na organizatora rozgrywek. - Ale to nie zamyka nam ani nie ogranicza innych działań. Dotrzymanie poniedziałkowego terminu, zwrócenie się do Komisji Ligi, było warunkiem koniecznym do podjęcia ewentualnych dalszych kroków - zaznacza rzecznik Ruchu. Można domyślać się, że chodzi o potencjalne domaganie się finansowego zadośćuczynienia, jakie stało się udziałem np. federacji Irlandii. Jej reprezentacja nie pojechała na mundial 2010 po barażowej porażce z Francją, do której przyczyniło się równie bezczelne zagranie Thierry'ego Henry'ego.

Pomyłka w ocenie to nie błąd techniczny

Ale... chyba trudno chorzowianom wróżyć powodzenie ich akcji. Zresztą i przepisy raczej nie zostawiają wątpliwości; uznanie niesłusznego gola (bądź anulowanie prawidłowego) nie jest podstawą do powtarzania spotkania. „Tylko błąd techniczny sędziego daje podstawy do powtórki spotkania. A błąd techniczny to błędna aplikacja przepisów gry wynikająca z ich nieznajomości, nie zaś z błędnej percepcji bądź interpretacji” - to jedno z wielu podobnych wyjaśnień, akurat zaczerpnięte z twitterowego profilu „Arbiter Cafe”. Tę samą zasadę przytacza też Łukasz Wachowski, dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN. - Oczywiście sędzia się pomylił w ocenie wydarzenia, ale nie był to błąd techniczny - mówi.

Komentarze (12)

Napisz komentarz
No photo
No photo~joUżytkownik anonimowy
~jo :
No photo~joUżytkownik anonimowy
Jako kibic Niebieskich napisze tak - skoro Ruch został zdegradowany i ponióśł konsekwencje , to pan Musiał też powinien zostać zdegradowany , a nie w zamian gość pojedzie na ligę mistrzów w nowym sezonie . Ruch za swoją pomyłkę dostał karę w postaci minus 4 punktów , to dlaczego sędzia ma nie dostać . Koniec ze świętymi krowami i kolesiostwem . Przesmycki był fatalnym sędzią a teraz jeszcze gorszym ich szefem .
30 maja 13:04 | ocena:74%
Liczba głosów:19
74%
26%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Przecież gdyby nie wałki chorzowskich złodziei z zarządu Ruchu to nie mieliby -4 pkt. i teraz po podziale mieliby 2 pkt więcej i realną szansę na utrzymanie.
30 maja 21:48 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~adamUżytkownik anonimowy
~adam :
No photo~adamUżytkownik anonimowy
a co tak nagle sport sie martwi o Ruch?Jak Ruchem rzadzili zlodzieje to wszyscy siedzieli cicho...lacznie z wladzami Taurona oraz Weglokoksu a trzeba bylo panowie mowic glosno o gangrenie ktora zjadala i nadal zjada ten klub od srodka...trzeba bylo bic na alarm.....
30 maja 20:45 | ocena:83%
Liczba głosów:6
83%
17%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii