Raków wciąż rozżalony pracą arbitra. Szuka sprawiedliwości w PZPN

Pilka nozna. II liga. Rakow Czestochowa - Rozwoj Katowice. 24.09.2016
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Choć od wyjazdowego meczu z Rozwojem Katowice minęło 6 dni, częstochowianie nie przestają o nim myśleć i nie mogą pogodzić się z remisem 1:1. Uważają, że zostali skrzywdzeni przez prowadzącego zawody sędziego Sebastiana Krasnego i w czwartek do Komisji Dyscyplinarnej PZPN złożyli odwołanie od czerwonej kartki, jaką został ukarany Lukasz Duriszka oraz żółtego kartonika, który zobaczył Adam Mesjasz.

Słowak ujrzał „czerwień” w 55 minucie za faul ratunkowy w polu karnym na Sebastianie Szczepańskim (z podyktowanego przez arbitra rzutu karnego Damian Kowalczyk doprowadził do remisu 1:1), zaś Mesjasz został ukarany „żółtkiem” w doliczonym czasie gry za próbę wymuszenia rzutu karnego. Działacze Rakowa mieli spore zastrzeżenia do pracy krakowskiego arbitra, który - ich zdaniem - podjął wiele kontrowersyjnych decyzji. Film ze spornymi sytuacjami został również wysłany do Kolegium Sędziów PZPN. Nie wiadomo, czy odwołanie zostanie rozpatrzone, bo jeśli faktycznie zostało wysłane w czwartek, to 48-godzinny tryb składania nie został dotrzymany.

Z tej samej kategorii