Dariusz Kołodziej: Przeżyłem w Podbeskidziu piękne chwile

- Nie mogę dać nic więcej niż serdecznie i z głębi serca podziękować - powiedział po meczu z MKS-em Kluczbork (3:1) pomocnik Podbeskidzia, który razem z Markiem Sokołowskim oficjalnie pożegnał się z kibicami "górali".

Dariusz Kołodziej
 fot. Krzysztof Dzierżawa  /  źródło: Pressfocus

W przerwie prezes Podbeskidzia, Tomasz Mikołajko, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, pożegnał oficjalnie Marka Sokołowskiego i Dariusza Kołodzieja, który znalazł się w osiemnastce meczowej, chociaż już pół roku temu poinformował, że kończy karierę. Były okolicznościowe kwiaty, koszulki i sporo wzruszeń. A także kolejny szpaler, tym razem w wykonaniu dzieci.

 

Sokołowski rozpoczął mecz w wyjściowej "jedenastce" i zagrał w niej do 13. minuty. Zastąpił go 17-letni Kacper Kostorz, który w 25. minucie strzelił wyrównującego gola. Juniora z kolei w zastąpił na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry wspomniany Kołodziej. Po meczu były już "góral" był bardzo wzruszony.

 

Z tej samej kategorii