Misja specjalna

Piotr Mandrysz
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Trenerzy Piotr Mandrysz i Bartłomiej Bobla oraz Mateusz Mączyński przed kilkoma laty wprowadzili GKS Tychy na zaplecze ekstraklasy. Przed rokiem, dokładnie 23 listopada, prowadzone przez wspomniany duet trenerów Zagłębie Sosnowiec „dało ciała” na tym stadionie. I mniejsza o kulisy porażki 0:3, wynik poszedł w świat i nic nie jest w stanie wymazać tej porażki.

Wizyta GKS-u Katowice w Tychach usuwa w cień inne mecze tej kolejki na zapleczu ekstraklasy. I bynajmniej nie dlatego, że możemy spodziewać się w nim „kosmicznego” poziomu spektaklu piłkarskiego. Ten pojedynek jest „misją specjalną” dla szkoleniowców zespołu z Bukowej - Piotra Mandrysza i Bartłomieja Bobli oraz w mniejszym stopniu dla Mateusza Mączyńskiego.

 

Wszyscy przed kilkoma laty mieli ogromny wkład w awans tyszan na zaplecze ekstraklasy. Poza tym przed rokiem, dokładnie 23 listopada, prowadzone przez wspomniany duet trenerów Zagłębie Sosnowiec „dało ciała” na tym stadionie. I mniejsza o kulisy porażki 0:3, wynik poszedł w świat i nic nie jest w stanie wymazać tej porażki.


Piotr Mandrysz jest ambitnym trenerem, więc zrobi wszystko, by przechytrzyć Ryszarda Tarasiewicza. Czy mu się to uda? Plan może być doskonały, ale jeżeli zawiodą wykonawcy, wówczas cała robota analityczna jest diabła warta. To oczywiście działa także w drugą stronę. I nie pomogą prośby lub groźby kibiców i wszystkich świętych. Podobnie czynniki motywacyjne, jak chociażby ekstra premia. Choćbyś bowiem nie wiem jak mocno chłostał osła, nigdy nie stanie się on wierzchowcem wyścigowym. Warto o tym pamiętać, przynajmniej od czasu do czasu.

 

Z tej samej kategorii