Kumpel Goetzego już wkrótce w Zagłębiu Sosnowiec

SESJA ZAGLEBIE SOSNOWIEC
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Godzinę przed sobotnim sparingiem z Sarmacją do Sosnowca dotarł Bienvenue Basala-Mazana, były zawodnik niemieckich reprezentacji młodzieżowych. Lada dzień złoży podpis na kontrakcie.

Jeśli nie dzisiaj, to w ciągu kilkudziesięciu najbliższych godzin piłkarzem Zagłębia zostanie 25-letni Bienvenue Basala-Mazana. Niemiec z paszportem Demokratycznej Republiki Konga przybył do Sosnowca w sobotnie popołudnie, krótko przed sparingiem z Sarmacją Będzin. Pierwszy tego lata sprawdzian zespołu Dariusza Banasika obserwował zza linii bocznej…

 

Mario w CV
Ciemnoskóry zawodnik odnalazłby się w każdym zakątku Europy. Mówi biegle nie tylko po niemiecku, ale również po angielsku i francusku. Od listopada ubiegłego roku był piłkarzem portugalskiego GC Alcobaca (trzeci poziom rozgrywkowy). Kiedy jednak pojawiły się problemy z wypłatą pensji, opuścił Półwysep Pirenejski.


W swoim CV ma występy w młodzieżowych reprezentacjach Niemiec – od U-16 do U-20. W sumie 39 spotkań i dwie bramki. Jego kolegą z zespołu był wówczas Mario Goetze, strzelec złotej bramki w finale ostatniego mundialu. Nominalna pozycja Basala-Mazany to prawa obrona. Równie dobrze czuje się jednak na obu bokach pomocy. Tym samym Zagłębie kontynuuje politykę kadrową opartą na angażu zawodników uniwersalnych.


Basala-Mazana będzie czwartym nabytkiem Zagłębia przed startem nowego sezonu. Do tej pory kontrakty podpisali bramkarz Dawid Kudła oraz obrońcy – Arkadiusz Jędrych i Mateusz Cichocki. Ten ostatni związał się z klubem dwuletnią umową w sobotę.

 

Gość z samolotu
Mecz w Będzinie był częścią obchodów stulecia IV-ligowca. W spotkaniu wziął udział awizowany przez nas środkowy napastnik z Brazylii. Nazywa się Gabriel Alleoni, ma 24 lata. Ostatnio reprezentował barwy belgijskiego Royalu Sprimont-Comblain Sport (trzeci poziom rozgrywkowy). W sezonie 2016/17 zdobył dwie bramki w 13 spotkaniach.


Do Polski dotarł dzień wcześniej wieczorem. Leciał z Sao Paulo z dwoma przesiadkami. – Jak na gościa, który wysiadł z samolotu, to zaprezentował się bardzo obiecująco – mówi prezes Zagłębia, Marcin Jaroszewski. – Musimy jednak zobaczyć, jak radzi sobie w konfrontacji z silniejszym przeciwnikiem.

 

Zastęp debiutantów
Oprócz Jędrycha, Cichockiego i Alleoniego debiut w sosnowieckim zespole zanotowali czterej inni zawodnicy. Najwięcej powodów do satysfakcji miał Eryk Borczyński (ostatnio Korona Kielce), który otworzył wynik spotkania. Nieco słabiej wypadli dwaj kolejni skrzydłowi - Jakub Czelej (powrót z emigracji do Niemiec) i Dominik Kościelniak (MKS Kluczbork). W drugiej linii zagrał również nominalny defensor, Adam Banasiak (Olimpia Grudziądz). Wszystko wskazuje na to, że przy Kresowej zostanie na dłużej.


Wczoraj sosnowiczanie przeszli badania wydolnościowe, dzisiaj czekają ich testy siłowe. Kolejny sparing rozegrają w środę u siebie. Ich rywalem będzie GKS Tychy z Łukaszem Matusiakiem i Michałem Fidziukiewiczem, którzy jeszcze parę tygodni temu byli zawodnikami Zagłębia. Tymczasem w sobotę na Kresową zawitają Karpaty Lwów.

Z tej samej kategorii