Kazimierz Szachnitowski: Tornros? Chyba bym go już odsunął!

- Ta drużyna za Jurija Szatałowa wcale nie gra lepiej niż za Kamila Kieresia. Muszą się naprawdę sprężyć, bo to już jest ostatni dzwonek – mówi były napastnik GKS-u Tychy, wicemistrz Polski z 1976 roku.

KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

MACIEJ GRYGIERCZYK: GKS rozegrał już tej wiosny cztery mecze na własnym stadionie. Jak podoba się panu gra zespołu?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - Nie podoba mi się w ogóle. I to nie tylko mnie, ale też kolegom, z którymi siedzę na trybunach. Nie wygląda to zachęcająco. Kibice strasznie psioczą, gra jest coraz gorsza. Nawet wygrany mecz z Sandecją to była tragedia! Wygrali, bo mieli szczęście. Jeśli są punkty, to na styl nikt nie patrzy. W niedzielę z Chrobrym przykro było patrzeć, co nasz zespół prezentuje. Jeden Paweł Florek w bramce to za mało, koledzy mu nie pomagają. To był bardzo ważny mecz, z bezpośrednim rywalem do utrzymania, a skończyło się 0:2 i wygląda na to, że do końca sezonu będziemy w ogonie tabeli. Ja osobiście jestem zniesmaczony. Ani ładu, ani składu... Momentami to jest żałosne. Kibice gwizdali i trudno było się temu dziwić.

Z czym jest problem?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - Obrona – to wiadomo, skoro w poprzednich meczach zdarzało się, że gole GKS tracił w 89 czy 90 minucie. Najmocniejszy jej punkt to Florek. Plus w tym zespole można jeszcze dać Łukaszowi Grzeszczykowi, bo stara się coś robić, napędzać akcje. Nie wygląda to imponująco. Z takim rywalem jak Chrobry druga połowa to była bezradność, zniechęcenie, brak zaangażowania.

Nie jest tak, że ten zespół po prostu gra w tej chwili na miarę potencjału zawodników? I ten 26-punktowy dorobek wcale nie jest taki zły?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - Potwierdzam. Niestety, gracze, którzy mieli wzmocnić zespół – jak Eugen Zasawicki czy Jaroslav Machovec – w większości meczów siedzieli wśród rezerwowych. No to coś tu jest nie tak! Przecież sprowadza się obcokrajowców po to, by byli lepsi od naszych, coś włożyli w ten zespół. A tu albo ława, albo wejście na kilka minut. Wiosną GKS zrobił całkiem sporo punktów, ale ta drużyna za Jurija Szatałowa wcale nie gra lepiej niż za Kamila Kieresia. Muszą się naprawdę sprężyć, spiąć, bo to już jest ostatni dzwonek. Teraz jadą do Chojnic, do lidera, potem u siebie niepokonany jeszcze w tym roku Stomil... Z meczu na mecz może być coraz trudniej. Zwłaszcza że wielu zawodników jest z zewnątrz i naprawdę nie wiem, czy tak bardzo zależy im, by zostawić dla Tychów serducho.

Co powie pan o szwedzkim napastniku Eriku Tornrosie?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - Ten chłopak, który wszedł za niego w 60 minucie meczu z Chrobrym – junior, Nikolas Wróblewski – dał drużynie dużo więcej niż Szwed. Jego sprowadzenie to jest nieporozumienie. Coś podobnego jak z Adamem Varadim. Nic nie dał ten Tornros zespołowi. I nie wiem, czy można mieć o to do niego pretensje. Skoro dyrektor sportowy sprowadza napastnika ze Szwecji, to chyba po to, by zdobywał bramki? Tego się oczekuje, a Tornros jest na boisku bezradny. Bez atutów. Szybkości – zero... Ja bym już go chyba odsunął, nie wystawiał, bo to nie ma się co łudzić. Psioczymy na Kubę Świerczoka, ale on jest o klasę lepszy. W niedzielę akurat pauzował za kartki, ale on musi grać. Oby się odblokował, bo te 7 goli, które strzelił w sezonie, to na tak wiele meczów za mało. Razem z Łukaszem Grzeszczykiem muszą zrobić wszystko, by ta siła ofensywna była większa.

Grzeszczyk nie jest w pełni zdrowy. Obawia się pan, co będzie, gdyby tak kapitana miało w końcówce sezonu zabraknąć?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - Strach straszny. Nic bez niego nie zrobią. Trzeba na Łukasza dmuchać i chuchać. Jego gra robi wrażenie. Rzuty wolne, rzuty rożne, otwierające podania... Bez niego to ten zespół traci 40 procent wartości i będzie bezradny.

Któryś z zimowych nabytków oceni pan na plus?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - 2-3 razy widziałem tego Zasawickiego. Ma coś w sobie. Trzeba po prostu na niego postawić, trener musi mu zaufać, bo naprawdę powinien dać w środku pola radę. Pozostali? Chyba nie ma kogoś takiego, który by to wziął na klatę, pociągnął tak jak Grzeszczyk. Te transfery w obliczu walki o utrzymanie po prostu są chybione.

Nie irytuje pana, że taki Chrobry Głogów, który absolutnie nie przewyższa GKS-u budżetem, przyjeżdża do Tychów i niemalże robi na boisku, co chce?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - Oczywiście, że irytuje. Spójrzmy zresztą na skład. Danielak, Machaj... Tam jest kilku zawodników z przeszłością w ekstraklasie i po nich to widać. U nas wielu też w niej grało, ale tego nie widać. Nie wiem, jak można zapominać podczas meczów umiejętności? No panowie, przecież taki Jakub Kowalski je ma! Ten chłopak jednak zagubił się, nie jest w stanie dać z siebie tego, co potrafi.

GKS da radę wrócić w Wielką Sobotę z terenu lidera z punktami?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - Chojnice to wiosną żadna rewelacja. Oglądałem w telewizji ich mecz w Mielcu i to Stal podobała mi się bardziej. Może jakiś remis... Punkt będzie sukcesem. Ważniejsze nawet będzie, by za tydzień powalczyć u siebie ze Stomilem.

Będzie utrzymanie?
KAZIMIERZ SZACHNITOWSKI: - Widzę to w proporcjach 60 do 40 na spadek. Niestety. Tak to w tej chwili wygląda. No, chyba że w tych dwóch najbliższych meczach zrobią z 3-4 punkty, to będzie „fifty-fifty”. Nadmiernego optymizmu nie ma, bo zawodnicy nie dają ku niemu podstaw.

Czy GKS Tychy zapunktuje w sobotę w Chojnicach?

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~DanielUżytkownik anonimowy
~Daniel :
No photo~DanielUżytkownik anonimowy
Brawo!
W końcu ktoś odważnie stwierdził ze tyszanie grają piach.
Transfery kompletnie nie trafione. Nie oczekujmy cudów od kogoś kto ma gejkse w sercu.
Jeżeli mamy ponownie grac w drugiej lidze, to Grammy naszymi chłopakami którzy seducho zostawią na boisku. Chłopaki się trochę o grają, i będzie dobrze.
Jurij wpuszcza ich na ostatnie 10-15minut i każdy oczekuje cudu. Muszą grac więcej żeby zyskać trochę pewności, bo inaczej każdy skreśli chłopaka bo źle podaje itp.
Najemnikom podziekujmy- rezerwy , ponieważ oni gdy spadną to ucieknaą jak szczury z tonącego okrętu.
Grać tylko chłopakami ktorym sie chce grac.
Marcin R. fauny chłopak ale niestety on juz nie ma tyle siły żeby grac pełne 90 minut.
Niech gra młody szumilas a rudu niech zrobi dobra zmianę , pokreci i strzeli bramę jak z cyganami.
Ja się pytam za co dostaje co miesiąc szala wypłatę?
Do natychmiastowej zmiany murawa, bednarski i pseudo szalik.

14 kwi 16:03 | ocena:82%
Liczba głosów:11
82%
18%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~damianUżytkownik anonimowy
~damian :
No photo~damianUżytkownik anonimowy
Oczywiście Szachnitowski ma 100% racji we wszystkim co tutaj mówi.Bednarski i Szala do wyrzucenia w trybie natychmiastowym.
14 kwi 16:33 | ocena:100%
Liczba głosów:8
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~seenUżytkownik anonimowy
~seen :
No photo~seenUżytkownik anonimowy
Każdy jest ekspertem jak krytykuje kogoś to jest słaby. Takie wiejskie filozofowanie. Brak konstruktywnej opinii. Panie Kazimierzu, jak już pan udziela Pan wywiadu to niech Pan powie coś czego nie wiemy. Niech Pan będzie twarzą wsparciem GKS'u niech Pan zachęca do kibicowania i szacunku dla klubu który Pan reprezentował. Wieczne gderanie wychodzące z ust legendy jest słabe, słabsze niż mizerna gra klubu. Pana drużynie też kibice śpiewali "czy grasz dobrze czy źle..."
18 kwi 22:20 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii