Bartłomiej Kalinkowski: Wierzę, że drużyna zareaguje sportową złością

Zaglebie Sosnowiec - GKS Katowice
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Przed sezonem mówiliśmy sobie o jakiś planach, by patrzeć w górę tabeli. Dziś rzeczywistość jest taka, że musimy spoglądać w dół - powiedział po porażce 0:3 z Zagłębiem Sosnowiec pomocnik GKS-u Katowice.

GKS Katowice zasłużenie wczoraj przegrał na Stadionie Ludowym z Zagłębiem Sosnowiec 0:3. - Na papierze wygląda taki wynik wygląda jak deklasacja, ale na boisku wcale to tak nie wyglądało. Tylko że w tym momencie nie ma to żadnego znaczenia - ocenił pomocnik GKS-u Katowice, Bartłomiej Kalinkowski.

 

W środowy wieczór podopieczni Piotra Mandrysza zrobili niewiele, by wywieźć ze Sosnowca korzystny rezultat. Co gorsza, po raz kolejny popełniali dość proste błędy w obronie. - Ciężko powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Po pierwszym golu mogliśmy mieć do siebie pretensje, bo zgubiliśmy krycie. Co prawda po 0:1 wciąż można przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale my tego nie zrobiliśmy. Zanim padła druga bramka, dobrze rozgrywaliśmy naszą akcję i mieliśmy sporo miejsca, żeby jeszcze pograć. Zagłębie poszło z kontrą, a sędzia podyktował rzut karny. Moim zdaniem niesłusznie, ale dopóki nie obejrzę powtórki, nie będę pewien na sto procent. Trzeci gol był tak naprawdę już gwoździem do trumny - relacjonował 23-letni piłkarz.

 

Po porażce w prestiżowym starciu z Zagłębiem Sosnowiec GieKSa znalazła się w trudnej sytuacji. Zaraz po spotkaniu rezygnację ze stanowiska prezesa GKS-u Katowice złożył Wojciech Cygan. Niepewna jest także przyszłość trenera Piotra Mandrysza. Tymczasem na horyzoncie wyjazd do Mielca, gdzie w niedzielę katowiczanie zmierzą się z tamtejszą Stalą. - Wierzę w to, że drużyna zareaguje pozytywną sportową złością. Przed sezonem mówiliśmy sobie o jakiś planach, by patrzeć w górę tabeli. Dziś rzeczywistość jest taka, że musimy spoglądać w dół i żeby się z niego wygrzebać, musimy naprawdę zacząć mocno zasuwać. Musimy też w niedzielę wywieźć z Mielca trzy punkty. Nic innego nas nie interesuje - zakończył Bartłomiej Kalinkowski.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~StooUżytkownik anonimowy
~Stoo :
No photo~StooUżytkownik anonimowy
Kali jesteś pierwszy który powinien grzać ławę.Wczoraj kolejny mecz przetruchtany o akcji z pierwszej połowy nie wspomnę.Skompromitowales się kolejny raz.
14 wrz 13:53 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~SolskiUżytkownik anonimowy
~Solski :
No photo~SolskiUżytkownik anonimowy
A ja w Was już nie wierzę. Jesteście zbieranin a kopaczy bez jaj. Z trenerem wuefistą, który nie ma pomysły na drużynę. Co miesiąc zgarniacie wypłaty z miasta czyli z podatków mieszkańców "za nic". Bo wy nawet nie promuje cie Katowic, wręcz przeciwnie dzięki wam kopacze, Katowice stały się pośmiewiskiem. Jeżeli którejś drużynie nie idzie to proponuję mecz z Gieksą. To najlepszy przeciwnik na przełamanie bo porostu gra piach. Jesteście żałośni. Jesteście zwykłymi wkładami do koszulek z herbem GieKS-y. Kiedyś wielkiej, a teraz dzięki Wam, skompromitowanej i z każdym dniem meczowym coraz bardziej pogrążonej w nijakości i beznadziejności.
14 wrz 19:40 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii