W Górniku „banici” negocjują warunki „rozwodu”

Górnik Zabrze, smutek
 fot. Michał Nowak  /  źródło: newspix.pl

Rozstanie Górnika z Adamem Danchem, Dawidem Plizgą i Rafałem Kosznikiem spadło na wszystkich zainteresowanych jak grom z jasnego nieba...

Nikt w klubie nie chce komentować tej zaskakującej sprawy, podobnie jak sami zawodnicy, którzy są bardzo oszczędni w słowach, ewentualnie mówią bardzo niewiele. W grupie „banitów” miał być także bramkarz Grzegorz Kasprzik, ale na razie jego temat został zawieszony.

 

Mgiełka tajemnicy
Szczególnie głośnym echem odbija się sprawa wieloletniego kapitana i ikony Górnika, Adama Dancha, która wymaga odrębnego potraktowania. - To jest superchłopak! - mówi „Sportowi” Marcin Brosz, który jednak nie chce się wgłębiać w szczegóły rozstania z tym niezwykle zasłużonym dla Górnika piłkarzem. - Mogę tylko tyle powiedzieć, że to się toczy od dłuższego czasu; temat nie powstał dzisiaj – dodaje szkoleniowiec, któremu trudno się dziwić, że ucieka w dyplomację i nie chce rozmawiać na poziomie konkretów. Wiele osób czeka bowiem na ruch ze strony „Densia”, by ten przedstawił swoją wersję zdarzeń.

 

Dlaczego Adam odchodzi z Górnika i czy został do tego przymuszony? A może sam chciał zmienić wreszcie środowisko? To dwa z wielu pytań, na które mógłby odpowiedzieć sam piłkarz. 29-latek nie odbiera jednak telefonów od dziennikarzy. Można odnieść wrażenie, że jest jeszcze za wcześnie, by obie strony zaczęły odkrywać karty. Na pewno za jakiś czas poznamy więcej konkretów. Nam udało się ustalić, że przypadek każdego z „banitów” jest inny. I że w trakcie toczących się negocjacji może zdarzyć się i tak, że Danch... zostanie w Zabrzu. Na razie jednak, tak jak Kosznik i Plizga, były kapitan Górnika nie trenuje z pierwszą drużyną. Jego odsunięcie od zespołu owiane jest mgiełką tajemnicy, natomiast w przypadku pozostałej dwójki decydowały względy sportowe, a konkretnie słaba forma. Poza tym Plizga wdał się w pyskówkę z kibicami z trybuny wschodniej po ostatnim meczu w Zabrzu, co mogło mieć wpływ na decyzję zarządu klubu.

 

Persona non grata?
Dawid Plizga z zabrzańskim klubem pożegna się na pewno. W czwartek odbył kolejne rozmowy w sprawie rozstania za porozumieniem stron. - Właśnie dzisiaj ma być wysłana z klubu do mojego agenta propozycja rozwiązania kontraktu. Nie ukrywam, że jeszcze parę rzeczy nie zostało ustalonych do końca, chciałbym chociażby mieć jeszcze możliwość trenowania z drugą drużyną, cały czas być pod parą i w formie - wyjaśnia swoją sytuację zawodnik, mocno rozczarowany takim obrotem sprawy. Przypomnijmy, że był na wypożyczeniu w Niecieczy i latem ubiegłego roku wcale nie miał ochoty na powrót do Zabrza. Trener Brosz chciał go jednak mieć w zespole i tak się stało. Teraz skrzydłowy dowiaduje się, że jest personą non grata...


Trudno jest skomentować całą sytuację Andrzejowi Iwanowi, który w swojej bogatej karierze ligowej także został piłkarskim banitą. Miał jednak to szczęście, że nie wyrzucano go z Górnika, ale wręcz przeciwnie - przygarnięto do zabrzańskiego klubu. - To ciężka sprawa do oceny, tym bardziej jak nie zna się jej od środka. Mogę się natomiast odnieść do swojej sytuacji z 1985 roku, gdy zostałem wyrzucony z Wisły, z trzema innymi chłopakami i trenerem Orestem Lenczykiem. Wówczas myślałem, że to koniec świata. Zostałem wtedy potraktowany jako jeden z „architektów” degradacji Wisły. Tak jak Adaś Danch z Górnikiem, tak i ja byłem związany z Wisłą niemalże do końca życia. Takie miałem przekonanie i uważam, że podobnie myśli teraz Danch. Dla niego odejście z Górnika, o ile nastąpi, to na pewno straszny cios. Wydaje mi się, że w zespole nie ma lepszych graczy od tej trójki. No, może poza Kosznikiem, bo słyszę teraz, ze zastępujący go Meik Karwot miał bardzo dobry debiut w w Bytowie. Adam mógł odejść wcześniej z Górnika, gdy był w piłkarskim gazie. Może to był jego błąd, że nie spróbował wcześniej szczęścia poza Śląskiem? – zastanawia się popularny „Ajwen”.

 

Dodajmy, że 3 lata temu Danchem mocno zainteresowała się właśnie Wisła, jednak wychowanek Wawelu Wirek nie chciał opuszczać Zabrza. Teraz można stwierdzić, że to był jego błąd: przywiązanie do jednej drużyny zabiło w nim motywację i chęć piłkarskiego rozwoju.

 

Od kołyski aż po grób
„Densiu” był symbolem klubowej wierności, tak jak to śpiewają kibice Górnika: „od kołyski aż po grób”. Ale – jak mawiają klasycy - nic nie trwa wiecznie...


W Górniku nie ma specjalnie chętnych na komentowanie tej trudnej sprawy, tym bardziej, że ewentualne rozstanie z kimś takim jak Danch wymaga taktu i właściwego przekazu dla kibiców. Tak, by nikt nie został urażony. - Kiedyś ikoną był Staszek Oślizło, ale klub się z nim w końcu rozstał i Górnik nie zdobył już 15. tytułu mistrza Polski - śmieje się sam z siebie legenda Górnika, dzisiaj w roli doradcy zarządu klubu. Dla Stanisława Oślizły Danch był naturalnym następcą, przywódcą zespołu. Nic dziwnego, że bardzo go martwi cała sytuacja. - Te zmiany wywołują różne emocje, i te lepsze, i te gorsze. Szkoda, że doszło do tego, bo może ta trójka graczy pomogłaby w awansie? A może da ich się doprowadzić do lepszej dyspozycji sportowej? Nie znam kulis, podejrzewam tylko, że to właśnie kwestie sportowe doprowadziły do tego, ze zostali odsunięci od drużyny. Chciałbym tylko przypomnieć, że zarówno Danch, Plizga, jak i Kosznik mają za sobą występy w reprezentacji Polski, więc nie są zwykłymi piłkarzami. Ale wiek robi swoje, przychodzi z czasem słabsza forma. Sam jestem ciekawy, jak to wszystko się rozwiąże, jaki będzie finał sprawy. Najważniejsze jest to, by Górnik wrócił tam, gdzie jest jego miejsce, czyli do ekstraklasy – przypomina Oślizło.

 

Liczba

367
Tyle meczów ligowych dla Górnika zagrali Adam Danch, Rafał Kosznik i Dawid Plizga. Ich licznik już na stałe zatrzymał się na tej liczbie...

Komentarze (12)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HultajUżytkownik anonimowy
~Hultaj :
No photo~HultajUżytkownik anonimowy
Hmmm powiem tak, jesli pilkarze Górnika Zabrze zarabiaja najnizsza krajowa to ok, to powinni tyle zarabiac, bo bez urazy, ale ich gra jak i calej polskiej I ligi, nie wykluczajac ekstraklasy to dziadostwo! Ogladam mecze ligi hiszpanskiej, wloskiej, francuskiej, angielskiej i wlaczam lige polska to nie da sie ogladac! Jeszcze im za to placa!
21 kwi 18:35 | ocena:77%
Liczba głosów:13
77%
23%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~MKS:
No photo~MKSUżytkownik anonimowy
21 kwi 13:32 użytkownik ~MKS napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Ale t fuj dzielnicowy klubik nie będzie gnił w 1 lidze tylko jak spadnie to poleci gdzie jego miejsce i gdzie gnił przez 60 lat - 3 liga dla Piasta , hehe...
21 kwi 17:33 | ocena:71%
Liczba głosów:7
71%
29%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KSGliwiceUżytkownik anonimowy
~KSGliwice
No photo~KSGliwiceUżytkownik anonimowy
do ~PG:
No photo~PGUżytkownik anonimowy
21 kwi 13:40 użytkownik ~PG napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Patrz na złodziejów z Piasta którzy rok w rok okradają gliwiczan z 7-11 milionów zł a niczego nie dają w zamian patrz puste trybuny i pewny spadek do 1 ligi.
21 kwi 15:18 | ocena:61%
Liczba głosów:23
61%
39%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii