Uwaga, talent! Artur Balicki śmiało wszedł w seniorskie buty

Artur Balicki
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Artur Balicki w poprzednim sezonie strzelił w juniorach 33 gole. W pierwszym zespole też trafia do bramki. Niektórzy porównują go do Przemysława Bargiela, który w lipcu został graczem AC Milan.

Niespełna 18-letni gracz (11 października będzie obchodził urodziny) pochodzi z Lublina. W latach 2006-2015 uczył się gry w piłkę w UKS-ie Widok Lublin. Dwa lata temu trafił na Cichą. - Najpierw został wypożyczony na rok, a później wykupiony – przypomina dyrektor Ruchu Grzegorz Kapica, który w tamtym czasie pełnił rolę koordynatora ds. młodzieży.

 

Pierwszy skład i gole

W zespole juniorów młodszych Balicki początkowo grał w pomocy, ale później trener Mateusz Michalik zrobił z niego napastnika. W poprzednim sezonie w drużynie juniorów starszych w 32 spotkaniach (w wojewódzkiej lidze juniorów oraz w sparingach) strzelił 33 gole! Problemy kadrowe w seniorskiej drużynie Ruchu sprawiły, że w lipcu znalazł się w pierwszym zespole i został zgłoszony do rozgrywek I ligi. 17-latek już w swoim debiucie w spotkaniu ze Stalą Mielec powinien zdobyć bramkę. Po wejściu na boisko Miłosz Przybecki wyłożył mu piłkę, młodzian miał przed sobą tylko bramkarza, ale źle uderzył futbolówkę. W starciu z Chojniczanką (3:4) zaliczył premierowe trafienie w seniorach. Jego talent zauważył Juan Ramon Rocha, który w dwóch ostatnich ligowych starciach wystawił go w podstawowym składzie. W ostatnim meczu z Pogonią Siedlce (3:1) też strzelił gola.

 

Lewandowski wzorem

- Bezboleśnie przeszedł z juniorów do seniorów. Wywalczył miejsce w pierwszym składzie i zdobywa bramki. Spodziewałem się jednak, że jego kariera będzie się rozwijać, bo ma naprawdę duży potencjał. Ma zdolność do gry kombinacyjnej. Sprawdza się w drużynach, które kreują grę. Potrafi odpowiednio się ustawić, gra odważnie. Co jest jego mankamentem? Musi „podreperować się” fizycznie oraz być mocniejszy psychicznie. Artur pracuje nad tym, aby niepowodzenia nie wpływały na niego negatywnie. Rozmawiałem z nim na ten temat kilkakrotnie i jako przykład podawałem Roberta Lewandowskiego. Aby osiągnąć sukces w sporcie potrzeba także spokoju i pokory – opowiada Ireneusz Psykała, który szkolił młodziana w zespole juniorów starszych.

 

Raczkowanie

Na boisku coraz lepiej układa mu się współpraca z Vilimem Posinkoviciem. 26-letni Chorwat ustawiany jest na skrzydle. - „Bali” ma spore umiejętności, jak na swój wiek. Jest szybki, potrafi się dobrze ustawić. Co bardzo ważne, jest otwarty na naukę, słucha, co się do niego mówi. Nie jestem wcale zaskoczony tym, że gra w „jedenastce” i strzela gole. Mam nadzieję, że dalej będzie to robił – przyznaje Posinković.

 

Trenerzy podkreślają także, że Balicki w ostatnim czasie dojrzał. Jego rodzina przebywa w Lublinie, a nastolatek wynajmuje mieszkanie w Chorzowie, razem z innym juniorem Adrianem Dąbrowskim. - Gdy jest się dłużej poza domem, wtedy szybciej się dorasta. Artur to bardzo fajny chłopak, który dobrze daje sobie radę na boisku, jak i poza nim. Nauka nie sprawia mu trudności, a uczy się w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Chorzowie, gdzie uczęszcza wielu naszych zawodników. Odnośnie piłki nie róbmy jednak z niego gwiazdy. On tak naprawdę dopiero raczkuje wśród seniorów i chociaż te raczkowanie dobrze mu wychodzi, przed nim jeszcze mnóstwo pracy – podkreśla Kapica.

 

Zimą go nie puszczą

Niektórzy pod względem talentu porównują Balickiego do Przemysława Bargiela, który w lipcu podpisał kontrakt z AC Milan. - Na pewno też jest jednym z najbardziej utalentowanych piłkarzy Ruchu. Wielkim plusem dla niego, jak i innych naszych zawodników jest to, że może pracować pod okiem takiego sztabu szkoleniowego. Juan Ramon Rocha to przecież wybitny trener – zaznacza prezes Janusz Paterman. Jeśli Balicki nadal będzie błyszczał, możliwe, że po nastolatka zgłoszą się przedstawiciele zagranicznych klubów. - To realne, ale my na pewno zimą nie zamierzamy osłabić drużyny. Może spokojnie trenować i rozwijać się w naszym klubie – dodaje szef „Niebieskich”.

Komentarze (13)

Napisz komentarz
No photo
No photo~FenomenoUżytkownik anonimowy
~Fenomeno :
No photo~FenomenoUżytkownik anonimowy
Bez urazy, ale jak piłka będzie się znajdowała, dalej niż 11m od bramki to ledwo co ją do niej dokopie ewentualnie się o nią potknie. Już kilka razy dał popis swoich możliwości... To w dużej mierze jego zasługa, że pozycja Ruchu jest jaka jest. Ludzie nie róbcie z niego takiego talentu bo w pierwszej lidze jak na razie wygląda co najwyżej przeciętnie. Po co to? Jakaś prowizja z transferu? Bo nic innego nie przychodzi mi do głowy. W dzisiejszych czasach tylko głupiec się na to nabierze.
27 wrz 10:15 | ocena:64%
Liczba głosów:33
64%
36%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FenomenoUżytkownik anonimowy
~Fenomeno
No photo~FenomenoUżytkownik anonimowy
do ~Morgoth:
No photo~MorgothUżytkownik anonimowy
27 wrz 13:35 użytkownik ~Morgoth napisał
Rozumiem, że dla ciebie to zwykła sprawa, że 17-latek gra w pierwszym składzie Ruchu i strzela gole.
Chłopie to nie jest codzienność.
Brawo niech gra i oby więcej piłkarzy miało takie możliwości, ale jak czytam o jego talencie po tym co pokazuje na boisku to mam poważne wątpliwości odnośnie profesjonalizmu autora tekstu.
27 wrz 14:05 | ocena:83%
Liczba głosów:18
83%
17%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Morgoth:
No photo~MorgothUżytkownik anonimowy
27 wrz 13:35 użytkownik ~Morgoth napisał
Rozumiem, że dla ciebie to zwykła sprawa, że 17-latek gra w pierwszym składzie Ruchu i strzela gole.
Chłopie to nie jest codzienność.
Chłopie ochłoń, to że on błyszczy w tym tandetnym klubie na tle tego szrotu zagranicznego po jednym czy dwóch meczach z dziesięciu kolejek jeszcze niczego nie oznacza. Na efekty trzeba poczekać minimum do końca sezonu. A le bijcie pianę i się nią dławcie jak wam tak jest dobrze :)))
27 wrz 13:45 | ocena:71%
Liczba głosów:21
71%
29%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii