Pozbyli się obrońcy. Adam Pazio nie zagra już w Ruchu

Pilka nozna. Nice I liga. Ruch Chorzow - Chrobry Glogow. 04.08.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Ruch Chorzów rozwiązał kontrakt z Adamem Paziem. Nadal nie została rozstrzygnięta kwestia powrotu Marcina Kowalczyka.

Pazia nie ma już w naszym klubie. Rozwiązaliśmy z nim umowę na podstawie zapisu w kontrakcie - pozwalał nam na rozstanie ze względu na spadek drużyny z ekstraklasy  - mówi prezes Ruchu, Janusz Paterman, który nie chce podawać więcej szczegółów dotyczących bocznego obrońcy. To jednak nie zaskoczenie, że klub rozstał się z piłkarzem.

 

Kręcił nosem

Ponad tydzień temu pisaliśmy, że zawodnik nie trenuje z zespołem. Mimo że nie miał kontuzji, ćwiczył tylko indywidualnie. Taką decyzję podjął trener Krzysztof Warzycha. Powód? Adam Pazio wyrażał swoje niezadowolenie z powodu tego, że stracił miejsce w podstawowym składzie. - Trener ma prawo do podejmowania takich decyzji. Piłka to gra zespołowa i nie może być tak, że ktoś swój interes stawia ponad drużyną, kręci nosem, głośno wyraża swoje niezadowolenie. Nigdy nie ingeruję w pracę trenera, a jego decyzje popieram w stu procentach - komentował później na naszych łamach prezes „Niebieskich”.

 

„Kowal” w zastępstwo

W końcu przy Cichej stwierdzono, że nie ma sensu trzymać w klubie piłkarza, któremu nie jest po drodze ze szkoleniowcem. Pazio trafił do Chorzowa latem poprzedniego roku. W ekstraklasie rozegrał 9 spotkań i w debiucie - w spotkaniu z Górnikiem Łęczna (4:0) - strzelił bramkę. Z kolei w starciu z Legią (3:1) uderzył pięścią w twarz Artura Jędrzejczyka, za co słusznie został ukarany czerwoną kartką. W tym sezonie wystąpił w czterech spotkaniach Ruchu (trzech w I lidze i w jednym pucharowym). Spisywał się słabo, dlatego wylądował na ławce rezerwowych, a później został odsunięty od drużyny.

 

Kibice mają nadzieję, że w jego miejsce przyjdzie Marcin Kowalczyk. Klub negocjuje z tym zawodnikiem powrót na Cichą. Drużynie brakuje doświadczonego stopera. - Jego transfer będzie dla nas wzmocnieniem. Jesteśmy w stałym kontakcie. Kowalczyk otrzymał od nas propozycję. Wciąż negocjujemy - tłumaczy prezes Paterman.

 

Skontaktowaliśmy się z piłkarzem, który w czerwcu rozstał się z Ruchem i nadal jest bez klubu. Zapytaliśmy, czy wzmocni I-ligowca? - Być może w czwartek ta kwestia się wyjaśni - odpowiedział krótko Marcin Kowalczyk.

 

Balicki nie musi się martwić

Z zespołem od początku tygodnia ćwiczy 19-letni Albańczyk Jurgen Peqini. - Sztab szkoleniowy uważnie mu się przygląda. Zobaczymy, czy zostanie na Cichej... - przyznaje prezes Ruchu. Fani negatywnie przyjmują to, że klub znowu sprawdza zagranicznego piłkarza. - To nie jest tak, że my nie stawiamy na naszą młodzież. Peqini może grać w ataku, ale nie jest to równoznaczne z tym, że Artur Balicki zostanie nagle odstawiony na boczny tor. Nasza młodzież nadal będzie otrzymywać szansę, bo mamy w zespole dobrych i utalentowanych piłkarzy - dodaje Janusz Paterman.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN :
No photo~FANUżytkownik anonimowy
W wywiadzie udzielonym dla gazeta.pl Pan Paterman marzy o meczach w Ekstraklapie z Górnikiem Zabrze....marzenia nie bola Panie Paterman....rzeczywistość: zagląda widmo DEGRADACJI....do III (II) ligi
31 sie 09:04 | ocena:71%
Liczba głosów:24
71%
29%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BaranUżytkownik anonimowy
~Baran :
No photo~BaranUżytkownik anonimowy
Śmierdza bo jo z Ruchu
3 wrz 13:51 | ocena:60%
Liczba głosów:5
60%
40%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~tiger1920Użytkownik anonimowy
~tiger1920 :
No photo~tiger1920Użytkownik anonimowy
KOWALCZYK TO LESER I ALKOHOLIK Imprezowicz
31 sie 21:53 | ocena:83%
Liczba głosów:6
17%
83%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii