Pniówek osłabiony w Tarnowskich Górach

Szymon Ciuberek
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Defensywny pomocnik trzecioligowca z Pawłowic Śląskich, Szymon Ciuberek, złamał kciuka i przez cztery tygodnie będzie paradował z opatrunkiem gipsowym na ręce. Szkoleniowiec Pniówka Jan Woś największy dylemat ma z obsadą lewej strony boiska, gdzie może grać trzech zawodników - Sławomir Szary, Kamil Witkowski lub Mateusz Kiljan.

Piłkarze Pniówka Pawłowice Śląskie sezon 2017/2018 zainaugurują wyjazdowym meczem z beniaminkiem III ligi, Gwarkiem Tarnowskie Góry. Trener Jan Woś w sobotnim spotkaniu nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Szymona Ciuberka. - „Czubi” złamał palec wskazujący i przez cztery tygodnie będzie miał go w gipsie - powiedział zasmucony szkoleniowiec zespołu z Pawłowic Śląskich. - Być może po dwóch tygodniach uda się ściągnąć gips i założyć szynę, ale wszystko zależy od tego, jak złamanie będzie się goiło. Pozostali piłkarze są do mojej dyspozycji, a ponieważ w kadrze mam 19 zawodników, problem wyłonienia meczowej „18” rozwiązał się sam.


Trener Woś największy zgryz ma z obsadę lewej strony boiska, tzn. obrony i drugiej linii. – Zastanawiam się, czy na lewej obronie wystawić Sławka Szarego, czy jednak ustawić go na stoperze - kontynuuje szkoleniowiec. – Na lewej stronie mogą grać Kamil Witkowski i Mateusz Kiljan, będę więc miał nad czym główkować przed meczem w Tarnowskich Górach. Losowanie nie było dla nas szczęśliwe, przydzielając nam za przeciwnika beniaminka. Wolałbym z nim grać w 4. kolejce od końca, gdy się już „wyszumi”. Musimy wygrać z Gwarkiem sposobem, bo same umiejętności piłkarskie nie wystarczą. Nasza drużyna jest w przebudowie i potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by wszystko zaczęło należycie funkcjonować. Przypomnę, że latem straciliśmy naszych najlepszych strzelców - Bartka Semeniuka, Mateusza Majsnera i Adama Krakowskiego. „Semen” i „Kraku” oprócz goli mieli na koncie jeszcze kilka asyst, ale nie szukam w ten sposób taniego usprawiedliwienia. Po prostu pragnę zwrócić uwagę, że Pniówek jest już inną drużyną niż w poprzednim sezonie.

Z tej samej kategorii