Pniówek Pawłowice żąda ekwiwalentu za swoich piłkarzy

Bartosz Szelong
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Trzecioligowiec z Pawłowic Śląskich nie zamierza pozbyć się swoich zawodników za darmo. Bramkarz Bartosz Szelong porozumiał się z drugoligowym GKS-em 1962 Jastrzębie, ale jego transfer może kosztować beniaminka nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przyszłość Rogów też będzie musiała zapłacić za Kamila Kucharskiego.

Drugoligowy GKS 1962 Jastrzębie uzgodnił warunki kontraktu z 22-letnim bramkarzem Pniówka Pawłowice, Bartoszem Szelongiem. Umowa najpewniej zostanie sfinalizowana w tym tygodniu, bo w niedzielę „Szeli” wrócił z wczasów w Sopocie. - Nie zamierzamy utrudniać Bartkowi zmiany barw klubowych - powiedział wiceprezes do spraw sportowych klubu z Pawłowic Śląskich, Rafał Wadas. - Nie zrezygnujemy jednak z przysługującego nam ekwiwalentu, który nam się należy, bo Szelong nie skończył 23 lat. Grał u nas 2,5 roku, cennik reguluje to w sposób bardzo precyzyjny.


Rafał Wadas powołuje się na uchwałę zarządu PZPN nr VIII/121 z 16 czerwca 2011 roku i późniejszą zmianę dokonaną przez uchwałę zarządu PZPN VIII/203 z 10 lipca 2013 roku. Regulują one ekwiwalent za wyszkolenie, w zależności od kategorii klubów. Do pierwszej kategorii należą drużyny ekstraklasowe, do drugiej - kluby I i II ligi, do trzeciej - kluby III i IV ligi, do czwartej - kluby pozostałych klas rozgrywkowych oraz wszystkie kluby biorące udział w rozgrywkach futsalu.


Na jakie „zadośćuczynienie” może liczyć w przypadku Szelonga Pniówek? Wychowanek Szkółki Piłkarskiej MOSiR Jastrzębie przez półtora roku grał w Pawłowicach „na karcie amatora”, a w poprzednim sezonie był piłkarzem kontraktowym. Za pierwszy okres Pniówek może żądać 6300 złotych (stawka roczna 4200 zł), za drugi mógłby zarobić 40 tysięcy złotych, ale klub z Pawłowic Śląskich nie zaproponował bramkarzowi przedłużenia umowy co najmniej 60 dni przed wygaśnięciem kontraktu, na co najmniej takich samych warunkach finansowych. - Będziemy z GKS-em Jastrzębie negocjować wysokość odstępnego za ostatni rok - zadeklarował Rafał Wadas.


Kontrakt Kamila Kucharskiego kończy się 30 czerwca br. 22-letni pomocnik w poprzednim sezonie był wypożyczony do Przyszłości Rogów (liga okręgowa) i podobno nie zamierza już grać w Pniówku. Ma do tego pełne prawo, ale… - On również, jak Bartosz Szelong, nie skończył 23 roku życia, więc w tym przypadku również zażądamy ekwiwalentu za wyszkolenie - powiedział stanowczo Rafał Wadas. - Nikogo nie chcemy u siebie trzymać na siłę, ale upomnimy się o należne nam pieniądze.


W przypadku Kucharskiego nie będzie to duża kwota, ponieważ ekwiwalent za wyszkolenie w przypadku klubu zaliczającego się do 4. kategorii wynosi 700 złotych za rok. Piłkarz grał w zespole z Pawłowic trzy lata.


Jeszcze nie wiadomo, czy w nowym sezonie w Pniówku będzie grał doświadczony obrońca, Sławomir Szary. - Poprosił o czas do namysłu - stwierdził lakonicznie wiceprezes Wadas. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że „Szarik” zamierza przenieść się do występującego w IV lidze Decoru Bełk.

 

Z tej samej kategorii