Pniówek Pawłowice nękają plagi egipskie

Dawid Morcinek
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

W ostatnim meczu ligowym drużyny z Pawłowic Śląskich ze Skrą Częstochowa przedwcześnie opuścili boisko z powodu urazu Kamil Kostecki i Maciej Gaszka. Kapitan trzecioligowca uszkodził więzadła w stawie skokowym i znany specjalista, doktor Krzysztof Ficek z kliniki w Bieruniu zalecił mu dwutygodniową przerwę w treningach.

Praktycznie nie ma tygodnia, by któryś z piłkarzy Pniówka nie doznał kontuzji. W ostatnim meczu ligowym ze Skrą Częstochowa przedwcześnie opuścili boisko z powodu urazu Kamil Kostecki i Maciej Gaszka. - „Kostek”, który grał z maską ochronną na twarzy, został powalony na ziemię przez przeciwnika i coś mu chrupnęło w kolanie - wyjaśnia trener drużyny z Pawłowic Śląskich, Jan Woś. - Po pewnym czasie okazało się, że staw kolanowy nie został uszkodzony, ale opuchlizna pojawiła się w stawie skokowym. Natomiast Gaszce odnowiła się kontuzja kostki i przerwa potrwa około dwóch tygodni.


W poniedziałek Kamil Kostecki był na konsultacji u doktora Krzysztofa Ficka w klinice w Bieruniu. - Okazało się, że mam uszkodzone więzadła w stawie skokowym - wyjaśnił kapitan III-ligowca. - Doktor Ficek zalecił mi dwutygodniową przerwę w treningach, ale być może uda się przyspieszyć mój powrót na boisko. Na razie chodzę na zabiegi laserowe.


W najbliższym spotkaniu ligowym z Polonią Głubczyce w zespole Pniówka zabraknie - oprócz wymienionych wcześniej Kosteckiego i Gaszki - także Kamila Glenca (kontuzja stawu skokowego) oraz Dawida Morcinka. W przypadku tego ostatniego jest podejrzenie uszkodzenia łąkotki, ale dokładna diagnoza będzie znana po przeprowadzeniu stosownych badań. Na pocieszenie trenerowi Wosiowi pozostaje świadomość, że do jego dyspozycji będą już Szymon Gałecki i Mateusz Kiljan, którzy w ubiegłym tygodniu też zmagali się z kontuzjami.

Z tej samej kategorii