Kapitan Pniówka może pauzować nawet 12 tygodni!

Kamil Kostecki
 /  fot. Paweł Berek  /  źródło: Pressfocus

Podczas meczu z Piastem Żmigród Kamil Kostecki doznał z pozoru niegroźnej kontuzji. Wizyta u lekarza zepsuła jednak humor kapitana trzecioligowca z Pawłowic Śląskich , doznał nie tylko wstrząśnienia mózgu, ale ma złamaną kość szczękową! Diagnoza lekarska mówi o minimum sześciu tygodniach przerwy w występach na boisku,a maksimum nawet o dwunastu!

Kamil Kostecki nie będzie miło wspominał sobotniego meczu ligowego z Piastem Żmigród. Kapitan Pniówka dotrwał wprawdzie do końcowego gwizdka sędziego, ale zakończył spotkanie z potężną opuchlizną pod okiem.


Jeszcze gorsze wiadomości „Kostek” usłyszał po wizycie u lekarza. W rozpoznaniu stwierdzono: „wstrząśnienie mózgu, krwiak okularowy lewej strony, złamanie kości szczękowej”. Diagnoza też zabrzmiała złowieszczo - minimum sześć tygodni, a maksimum dwanaście tygodni przerwy w występach na boisku. - Nie wiem, czy da się przyspieszyć mój powrót na boisko, ale będę się starał - zadeklarował KamilKostecki. - Być może postaram się załatwić maskę ochronną na twarz, ale na ten temat będę jeszcze rozmawiał z klubowymi działaczami.


Dodajmy, że koszt zakupu takiej maski to wydatek około dwóch tysięcy złotych. Ale absencja Kosteckiego w najbliższych meczach to nie jedyny problem trenera drużyny z Pawłowic Śląskich. Z urazem mięśnia dwugłowego zmagał się Rafał Adamek, ale być może zdąży wykurować się do najbliższego meczu ligowego ze Ślęzą Wrocław. Gorzej wygląda sprawa Michała Szczyrby, który we wtorek podczas meczu w Lubinie z rezerwami Zagłębia nabawił się kontuzji barku. Jego na pewno zabraknie w najbliższym spotkaniu ligowym, a reszta na razie jest niewiadomą.

Z tej samej kategorii