Dłuższa przerwa stopera zepołu lidera II ligi

20-letniego Kacpra Kawuli najprawdopodobniej zabraknie w pierwszych meczach rundy wiosennej. Zmianie uległy weekendowe plany lidera drugiej ligi, ponieważ niesłowni okazali się Czesi z Frydka-Mistka. Zastąpi ich MKS Kluczbork, prowadzony przez Jana Furlepę, natomiast w niedzielę GKS 1962 zmierzy się w Kamieniu z Unią Turza Śląska.

Kacper Kawula
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Wszystko wskazuje na to, że pozornie błahy uraz Kacpra Kawuli wykluczy jego występy na boisku w pierwszych meczach rundy wiosennej. 20-letni stoper rozciął kciuka i uszkodził ścięgno. - Kacper miał szyte ścięgna i nosi szynę - powiedział szkoleniowiec GKS-u, Jarosław Skrobacz. - Zanosi się na dłuższą przerwę naszego młodzieżowca.


Zmianie uległy plany sparingowe jastrzębian na najbliższy weekend. W sobotę GKS miał zagrać z Unią Turza Śląska, a w niedzielę z czeskim zespołem MFK Frydek-Mistek. - Czesi okazali się niepoważnym partnerem, to oni prosili o mecz kontrolny z nami - powiedział trener Skrobacz. - Teraz zostalibyśmy na lodzie, gdyby nie trener MKS-u Kluczbork Jan Furlepa, który zgodził się zagrać z nami sparing. W sobotę wyjeżdżamy do Kluczborka, a w niedzielę o 11.00 zagramy w Kamieniu z Unią.

 

Z tej samej kategorii