Dla trenera ROW-u Rybnik najważniejsza jest zgrana drużyna

Roland Buchała wyznaje zasadę, że indywidualności nie mogą przyćmić zespołu. - Od pierwszego do ostatniego meczu musimy być jak rodzina, tak jak to było do tej pory. Wspierać się przez cały czas i dążyć do osiągnięcia wyznaczonego celu - przekonuje szkoleniowiec drugoligowca z Rybnika, za którego kadencji zespół nie przegrał sześciu meczów z rzędu.

Roland Buchała
 /  fot. Mirosław Szozda  /  źródło: 400mm

BOGDAN NATHER: Jaką ocenę wystawiłby pan swojej drużynie za rundę jesienną?
ROLAND BUCHAŁA: - W ostatnich dziesięciu kolejkach, gdy prowadziłem zespół, w tzw. małej tabelce zajęliśmy szóste albo siódme miejsce. Osiągnęliśmy to, co sobie zakładaliśmy. Zabrakło nam tylko 2-3 „oczek”, by mega spokojnie spędzić zimę. W całej rundzie zdobyliśmy 22 punkty, czyli więcej niż w ostatnich trzech sezonach. Powolutku idziemy do przodu. Zawodnicy bardzo pozytywnie zareagowali na zmianę modelu gry i ustawienia. To nie jest łatwa sprawa, ale moim zdaniem spisali się rewelacyjnie, pokazali całą swoją wartość piłkarską. Teraz będziemy mieli trzy miesiące, by pewne elementy przećwiczyć i poprawić, dlatego bardzo optymistycznie patrzę w przyszłość. Rola pierwszego trenera w grupach młodzieżowych, a pierwszego w zespole seniorów, to dwie różne sprawy. Osiągnęliśmy niezły wynik, ale możemy dać z siebie jeszcze więcej. Z perspektywy czasu - okres naszej wspólnej pracy nie był stracony. Wyciągnęliśmy wnioski i wiemy, co jest do poprawy.

 

Zanim do tego dojdziemy, proszę wskazać najlepszy mecz ROW-u za pańskiej kadencji. Niekoniecznie bliski ideału, ale taki, po którym nie miał pan za wiele powodów, by się do czegoś „przyczepić”.
ROLAND BUCHAŁA: - Mecz w Bełchatowie z GKS-em. Mieliśmy trudny początek, przez pierwsze 10 minut przeżywaliśmy trudne chwile, ale potem graliśmy z dużą pewnością siebie i kontrolowaliśmy boiskowe wydarzenia. To spotkanie zapoczątkowało naszą dobrą serię sześciu meczów bez porażki. Mimo bezbramkowego remisu wysoko oceniam mecz z Gwardią Koszalin, w którym stworzyliśmy 13-14 sytuacji do zdobycia gola. Bardzo się cieszę, że od meczu z Bełchatowem weszliśmy na odpowiedni poziom, który utrzymaliśmy do końca rundy jesiennej.

 

Główne atuty ROW-u? Wszyscy wskazują na stałe fragmenty gry i to jest dla mnie oczywiste. Ale przecież są jeszcze inne elementy piłkarskiego rzemiosła, których pańscy podopieczni nie muszą się wstydzić.
ROLAND BUCHAŁA: - Stałe fragmenty gry to zdecydowanie nasz atut. Cieszę się z poprawy gry ofensywnej zespołu, stwarzamy mnóstwo okazji, czego wcześniej nie było. Strzelamy dużo bramek, nasze statystyki są bardzo dobre. Chcemy grać ofensywnie i tylko taka gra może przyciągnąć na nasze mecze więcej kibiców. Mamy zawodników o dużym potencjale ofensywnym i wierzę, że wiosną będziemy strzelać jeszcze więcej bramek niż jesienią.

 

Elementy, które musicie koniecznie poprawić?
ROLAND BUCHAŁA: - Są trzy takie elementy, nad którymi skupimy się zimą podczas przygotowań do rudy wiosennej. Chodzi o elementy w defensywie. Powielaliśmy te błędy podczas meczów, przeciwnik to wykorzystywał i traciliśmy bramki. Strzelając w meczu dwie-trzy bramki, nie możemy go zremisować, czy przegrać, jak było chociażby w ostatniej potyczce z Olimpią Elbląg. Mamy bardzo dobrych zawodników odpowiedzialnych za defensywę, poprawimy elementy w których mieliśmy problemy i z pewnością będziemy tracić mniej bramek.

 

Jakiego zawodnika ze swojej drużyny nie pozbyłby się pan za żadne skarby?
ROLAND BUCHAŁA: - Nie zrobię tego, bo dla mnie najważniejszy jest zespół. Indywidualności są oczywiście ważne, ale nie mogą przyćmić drużyny. Od pierwszego do ostatniego meczu musimy być jak rodzina, tak jak to było do tej pory. Wspierać się przez cały czas i dążyć do osiągnięcia wyznaczonego celu. Chciałbym, żeby do naszej ekipy dołączyło maksymalnie dwóch nowych zawodników, którzy podniosą nasz poziom sportowy i spowodują podniesienie rywalizacji na treningu.

 

Oczywiście wytypował Pan już takich piłkarzy…
ROLAND BUCHAŁA: - Tak, prowadzone są z nimi rozmowy, ale o konkretach porozmawiamy, gdy złożą podpis pod kontraktem. Najważniejsi są jednak dla mnie zawodnicy, którzy są już w zespole i stanowią kręgosłup naszej drużyny. Chciałbym, żeby z zawodnikami których kontrakty kończą się w czerwcu klub przedłużył umowy jak najszybciej. Zależy mi, żeby przygotowania od 8 stycznia rozpocząć z kompletna kadrą i żeby wszyscy zawodnicy mogli skupić się na dobrych przygotowaniach z podpisanymi umowami na kolejny rok.

 

Z tej samej kategorii