W rundzie wiosennej lider II ligi nie zagra przy światłach

W ubiegłym tygodniu trener lidera II ligi Jarosław Skrobacz potwierdził, że wszystkie mecze w rundzie wiosennej jego drużyna zamierza rozegrać przy sztucznym oświetleniu. - Robimy to wszystko przede wszystkim z myślą o naszych kibicach. Poza tym przy światłach jest lepsza atmosfera, lepsze widowisko, bo zroszona murawa powoduje, że gra jest szybsza.

Piłkarze GKS Jastrzębie
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

W ubiegłym tygodniu trener lidera II ligi Jarosław Skrobacz potwierdził, że wszystkie mecze w rundzie wiosennej jego drużyna zamierza rozegrać przy sztucznym oświetleniu. - Robimy to wszystko przede wszystkim z myślą o naszych kibicach - powiedział szkoleniowiec jedenastki z Jastrzębia Zdroju. - Poza tym przy światłach jest lepsza atmosfera, lepsze widowisko, bo zroszona murawa powoduje, że gra jest szybsza. Liczymy również, że późniejsza pora naszych meczów ściągnie na trybuny więcej kibiców.


Założenie skądinąd słuszne, ale okazuje się, że były (są) to li tylko pobożne życzenia szkoleniowców, działaczy i piłkarzy GKS-u 1962 Jastrzębie. - Przed dwoma miesiącami zmieniły się przepisy w sprawie sztucznego oświetlenia - powiedział wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jastrzębiu, Michał Szelong. - By mecz piłkarski mógł zostać rozegrany przy sztucznym świetle, natężenie musi wynosić minimum 1200 luksów, tymczasem na naszym stadionie jest tylko 700 luksów. By spełnić warunki licencyjne, musielibyśmy kupić nowe lampy. Ich zakup to wydatek półtora miliona złotych - kończy dyrektor Szelong.


Takiej kwoty nie znajdziemy w budżecie urzędu miasta w Jastrzębiu Zdroju, a tym bardziej w budżecie klubowym. Piłkarzom drużyny Jarosława Skrobacza wiosną przyjdzie zatem rozgrywać mecze przy naturalnym świetle…

 

Z tej samej kategorii