Czas w końcu wygrać - prosty cel Rozwoju na mecz z Gryfem

Dziś o 15.00 katowiczanie podejmą Gryfa Wejherowo w meczu dwóch przedstawicieli strefy spadkowej tabeli II ligi.

Pilka nozna. II liga. ROW Rybnik - Gryf Wejherowo. 14.10.2016
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA

Po trudnym pierwszym miesiącu sezonu – meczach w Poznaniu, Radomiu, Bełchatowie – wrzesień miał być okresem, który pozwoli Rozwojowi pójść w górę tabeli. Wyszło jednak z tego niewiele, bo podopieczni Marka Koniarka zamiast zwyciężać – remisują. Tak było z ROW-em 1946 Rybnik (2:2), Gwardią Koszalin (0:0) czy przed tygodniem z MKS-em Kluczbork (1:1). Seryjnie gubione punkty powodują, że wciąż nie opuścili strefy spadkowej.

 

- Stać nas na dużo lepszą pozycję i dużo lepszą grę. Potencjał jest znacznie większy niż wskazuje na to miejsce w tabeli i ilość zdobytych punktów. Wydaje mi się, że potrzebny jest nam wygrany mecz, który doda pewności siebie. Uwierzymy wtedy wszyscy, że możemy fajnie grać. Brakuje nam takiego pozytywnego kopa. Sądzę, że zwycięstwo na przełamanie – i będzie już tylko lepiej. W ostatnich meczach naprawdę liczyliśmy na 3 punkty. W Kluczborku byliśmy bardzo blisko, z ROW-em – podobnie. Traciliśmy bramki w końcówkach. Mam nadzieję, że szczęście się odwróci i wkrótce to my w ostatnich minutach będziemy strzelać gole i wygrywać – mówi Przemysław Mońka, prawy obrońca Rozwoju, dla którego dzisiejszy mecz będzie szczególny. Nim latem trafił do Rozwoju, spędził w Gryfie Wejherowo 1,5 sezonu.

 

- Odchodząc do Wejherowa z Rakowa Częstochowa, przede wszystkim zależało mi na regularnych występach, a przez ten czas w zasadzie grałem od deski do deski. Decyzja o przenosinach do Katowic była trudna, ale chciałem spróbować czegoś nowego. No i… mieć bliżej do domu. Pochodzę z Krzepic. Gdy teraz jadę w rodzinne strony, to mija godzinka, półtorej – i już jestem. Śmieję się, że za czasów Gryfa po takim czasie wjeżdżałem dopiero na płatną autostradę – opowiada 23-latek, który dziś spodziewa się bardzo zaciętego spotkania.

 

Liczba – 1

Ledwie po tyle zwycięstw mają na koncie Rozwój i Gryf. Ci pierwsi w 2. kolejce pokonali Wisłę Puławy, ci drudzi – w 5. kolejce Olimpię Elbląg.

Z tej samej kategorii