Mizerna siła ognia drugoligowca z Rybnika

Piotr Piekarczyk
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Trener ROW-u 1964 Rybnik Piotr Piekarczyk przekonuje, że statystyki nie kłamią. - Nasza siła rażenia w ofensywie jest niewielka, co dobitnie pokazują statystyki - stwierdził doświadczony szkoleniowiec. - To nie jest przypadek, że nie wygraliśmy żadnego spotkania z czołówką tabeli, punkty zdobywaliśmy z drużynami, które walczą o utrzymanie.

Mimo wygranej w ostatniej kolejce z Rozwojem Katowice (2:1) sytuacja drużyny trenera Piotra Piekarczyka jest nie do pozazdroszczenia. Rybniczanie zajmują w tabeli 16. miejsce z dorobkiem 18 pkt, które zdobyli w 19 meczach. Pocieszające jest tylko to, że do trzech zespołów znajdujących się w „bezpiecznej strefie” - GKS-u Bełchatów, Kotwicy Kołobrzeg i Gryfa Wejherowo - tracą tylko jedno „oczko”.


- Nasza siła rażenia w ofensywie jest niewielka, co dobitnie pokazują statystyki - powiedział po ostatnim meczu trener ROW-u, Piotr Piekarczyk. - Przykład pierwszy z brzegu, w meczu z Rozwojem Katowice napastników musiał wyręczyć obrońca. To nie jest przypadek, ze nie wygraliśmy żadnego spotkania z czołówką tabeli, punkty zdobywaliśmy tylko z drużynami, które podobnie jak my walczą o utrzymanie. Widać jak na dłoni, że mamy kłopoty kadrowe i nie wszyscy zawodnicy grają na swoich pozycjach, czyli tam, gdzie dają najwięcej drużynie. Sebastian Siwek gra na skrzydle z konieczności, to klasyczna „10”. Dobrze, że za kontuzjowanego od dłuższego czasu Roberta Tkocza znaleźliśmy wykonawcę stałych fragmentów gry. Paweł Jaroszewski robi to dobrze, jego ustawienie na lewej pomocy też się sprawdza. Mogę jednak mieć do siebie pretensje, że wcześniej nie wprowadziłem tej korekty.

 

Zima pod każdym względem powinna być czasem do przemyśleń, do pewnych zmian. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że o wzmocnienia zimą nie będzie łatwo. Uważam, że w sprawie transferów i wzmocnienia drużyny został przespany czerwiec. Prawda jest taka, że w przerwie zimowej nikt nie będzie chciał się pozbyć dobrego zawodnika, a przecież takich powinniśmy szukać. Niezależnie od barier i przeszkód musimy działać do zaraz, bo czeka nas ciężka walka o utrzymanie - przekonuje Piekarczyk.


„Wywołany do tablicy” Sebastian Siwek powiedział po meczu z Rozwojem: - Nasza sytuacja w tabeli nie jest najlepsza, więc teraz jest czas, by wszystko przeanalizować. Mam nadzieję, że wiosną będziemy mocniejsi niż w rundzie jesiennej. Taka runda jak ta, nie może nam się już przydarzyć. Ponadto uważam, że każdej drużynie są potrzebne wzmocnienia, u nas takie też będą mile widziane.


W pierwszym meczu rundy wiosennej rybniczanie zagrają na wyjeździe z Błękitnymi Stargard, którym na własnym boisku ulegli 1:2. Zwycięstwo na inaugurację jest wskazane…

Z tej samej kategorii