„Adams” ma czas do 9 stycznia

Napastnik GKS-u 1962 Jastrzębie Kamil Adamek ma jeszcze tylko kilka dni, by zmienić barwy klubowe. Potem lider II ligi nie zgodzi się, by przygotowywał się w Jastrzębiu, a w trakcie okienka transferowego odszedł do innego klubu. Drugoligowiec czeka na decyzje radnych i Jastrzębskiej Spółki Węglowej w sprawie "zastrzyku" finansowego.

Kamil Adamek
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Chociaż piłkarze lidera II ligi przebywają jeszcze na urlopach, to w klubie praca aż wre. Wszyscy bez wyjątku czekają na decyzje radnych Jastrzębia Zdroju oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej w kwestii przydziału środków finansowych na 2018 rok. Decyzje już zapadły, ale na razie nikt nie chce uchylić rąbka tajemnicy, na jakie wsparcie może liczyć GKS 1962 Jastrzębie.


Działacze GKS-u do urzędu miasta złożyli wniosek, w którym proszą o dotacje w wysokości 780 tysięcy złotych na pierwsze półroczne. Za kilka dni przekonamy się, jak hojni byli radni zasiadający w komisji rozdzielającej środki finansowe dla poszczególnych klubów sportowych. Znacznie ciekawsza jest „zgadywanka”, jak szczodra będzie Jastrzębska Spółka Węglowa. W nieoficjalnym obiegu padają dwie kwoty - 300 tysięcy i milion złotych na rok. W tym drugim przypadku mówi się, że kwota zostanie przekazana w czterech ratach - 250 tysięcy złotych na kwartał. Gdyby ten wariant został wcielony w życie, budżet walczącego o awans na zaplecze ekstraklasy klubu byłby zupełnie przyzwoity.


Na razie upadł pomysł montażu nowego, sztucznego oświetlenia na Stadionie Miejskim przy ulicy Harcerskiej. Wicedyrektor MOSiR-u Michał Szelong znalazł już dostawcę tego oświetlenia za bardzo przyzwoitą cenę. To byłby dla GKS-u i władz miasta, administrujących obiektem, niezły interes. Okazało się jednak, że moc oświetlenia wynosiła 1400 luxów, a potrzebnych jest 1600 luxów. Zakup został więc odroczony…


Na koniec sprawy stricte sportowe. Wiosną w drużynie z Jastrzębia na pewno nie będzie grał Szymon Stach, któremu skrócono wypożyczenie z Olimpii Grudziądz. Piłkarz już rozliczył się ze sprzętu i pożegnał z kolegami. Pozostanie natomiast w GKS-ie Marcin Ruda, któremu skończył się okres wypożyczenia z Piasta Gliwice. Obie strony znalazły jednak kompromisowe rozwiązanie i Ruda pozostanie w Jastrzębiu, chociaż będzie miał ostrą konkurencję na pozycji defensywnego pomocnika. Pierwszym wyborem trenera Jarosława Skrobacza jest bowiem Damian Tront, a poza tym w toku są negocjacje z Rozwojem Katowice w sprawie transferu Bartosza Jaroszka.


Wciąż niepewna jest przyszłość napastnika, Kamila Adamka. - Kamil twierdzi, że chce grać u nas do końca sezonu - powiedział trener jastrzębian, JarosławSkrobacz. - Z kolei jego menadżer twierdzi, że ma mnóstwo ofert dla swojego podopiecznego. Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie rywalizować w tej chwili z drużynami pierwszoligowymi. Ale jeżeli Adamek do 9 stycznia nie znajdzie nowego pracodawcy, to zostanie u nas. Nie zgodzimy się bowiem na to, że będzie z nami przygotowywał się do sezonu, a w trakcie przygotowań odejdzie do innej drużyny. Wytypowałem dwóch zawodników, którzy mogliby zastąpić „Adamsa” i wolę, by któryś z nich przygotowywał się z nami, skoro Kamil ma odejść.

 

Z tej samej kategorii