W Poznaniu ROW przerwał złą passę i... co dalej?

Drużyna trenera Piotra Piekarczyka wyjazdowym zwycięstwem z Wartą Poznań (1:0) przerwała serię pięciu meczów bez zwycięstwa. Przed wizytą w stolicy Wielkopolski przegrał kolejno z Rakowem Częstochowa (1:2), Polonią Bytom (0:2), Odrą Opole (0:6) oraz zremisował z Polonią Warszawa (1:1) i Olimpią Elbląg (1:1).

Piłkarze ROW-u Rybnik
 /  fot. Katarzyna Mielnik  /  źródło: 400mm

Po ostatnim meczu wyjazdowym z Wartą Poznań (1:0) trener rybnickiej jedenastki Piotr Piekarczyk mógł wreszcie wziąć głębszy oddech. Wprawdzie jego zespół nie wydostał się jeszcze ze strefy spadkowej, ale przynajmniej przerwał serię pięciu meczów bez zwycięstwa. Przypomnijmy, że ROW przed wizytą w stolicy Wielkopolski przegrał kolejno z Rakowem Częstochowa (1:2), Polonią Bytom (0:2), Odrą Opole (0:6) oraz zremisował z Polonią Warszawa (1:1) i Olimpią Elbląg (1:1).


W spotkaniu z Wartą w zespole ROW-u zadebiutował niespełna 23-lerni bramkarz, Kacper Rosa. Wychowanek Celulozy Kostrzyn, który w rundzie jesiennej występował w III-ligowym Świcie Skolwin (dzielnica Szczecina), zachował czyste konto i walnie przyczynił się do zwycięstwa rybniczan. - Fakt, trochę czekałem na debiut, ale może to i dobrze - powiedział Rosa w wywiadzie na stronie klubowej ROW-u. - Dzięki temu lepiej zrozumiałem się z drużyną, zdobyłem zaufanie chłopaków na treningach i mam nadzieję, że nikt nie obawiał się tej zmiany w bramce. Bardzo się cieszę, że ten mecz zagrałem na zero z tyłu, co w głównej mierze jest zasługą gry defensywnej całego zespołu. Lekka trema była, ale też nie zdążyłem pomyśleć o stresie, bo o moim występie dowiedziałem się dopiero przed meczem. Nie było czasu na stres, była tylko dobra motywacja.


Wszystko wskazuje na to, że sobotni mecz z GKS-em Bełchatów Kacper Rosa rozpocznie w podstawowym składzie ROW-u. Jesienią w Bełchatowie gospodarze wygrali 1:0 dzięki trafieniu Adrian Klepczyńskiego. Był to zarazem pierwszy mecz Piotra Piekarczyka na ławce ROW-u. Czas zatem na rewanż!

 

Z tej samej kategorii