Drużyna trenera Dietmara Brehmera czeka na pierwsze zwycięstwo w Rybniku

Tomasz Balul
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Obrońca rybniczan Tomasz Balul potwierdza, że jego drużyna demonstruje wahania formy, ale wierzy w pierwsze zwycięstwo ROW-u przed własną publicznością. Na razie drugoligowiec w Rybniku jeden mecz zremisował i dwukrotnie schodził z boiska pokonany. Najwyższy czas, by przerwać tę fatalną passę. Bo kiedy, jak nie teraz?

Do zespołu trenera Dietmara Brehmera Tomasz Balul dołączył latem br. 33-letni obrońca na razie ma etat w podstawowym składzie ROW-u, chociaż formacja w której występuje, gra w przysłowiową kratkę.


BOGDAN NATHER: Dlaczego łatwiej wam się gra na wyjazdach niż u siebie? Wyniki świadczą o tym w sposób jednoznaczny…
TOMASZ BALUL: - To prawda, że wyniki na wyjazdach są korzystniejsze niż na własnym boisku, ale nie mam gotowej odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Na własnym boisku jesteśmy zmuszeni grać atakiem pozycyjnym, ale mimo to stwarzamy dogodne okazje do zdobycia bramki. Niestety, nie przekłada się to na zdobycze punktowe, bo u siebie strzelamy mało goli.


Brakuje wam rasowego napastnika, łowcy goli z krwi i kości?
TOMASZ BALUL: - Na razie w ataku grają u nas młodzi chłopcy, ich czas dopiero przyjdzie. Nie ma co wybrzydzać, bo dochodzą do sytuacji strzeleckich. Bardziej bym się martwił, gdyby ich w ogóle nie mieli, bo to oznaczałoby, że nasza gra ofensywna pozostawia wiele do życzenia. A snajper? Na pewno bardzo by się przydał, chociaż wiele drużyn ma takie same problemy jak my z bramkostrzelnymi napastnikami.


Czasami ciężko za wami nadążyć. Z teoretycznie silniejszą Polonią Warszawa potraficie zagrać na zero z tyłu i wywieźć ze stolicy komplet punktów, by tydzień później z teoretycznie słabszym zespołem, czyli Olimpią Elbląg, stracić trzy gole i wracać do domu z pustymi rękami. Skąd takie wahania?
TOMASZ BALUL: - Trener Brehmer już nam to wytknął, że po bardzo dobrym meczu w warszawie, gdzie cały zespół zagrał w obronie super, przytrafiła nam się wpadka w Elblągu. Strzelając dwa gole na boisku przeciwnika nie powinniśmy przegrać meczu. Z Olimpią gracze ofensywni zrobili swoje, natomiast w defensywie mieliśmy po prostu słabszy dzień i straciliśmy głupie bramki.


To brak koncentracji, nonszalancja w grze, czy może coś innego?
TOMASZ BALUL: - Takich błędów dawno nie popełniliśmy, pozwalaliśmy przeciwnikowi zbyt łatwo dochodzić do pozycji strzeleckich. Przyznaję, w defensywie to był nasz najsłabszy mecz w tej rundzie. Wypadliśmy bardzo źle, popełniając wiele prostych, wręcz szkolnych błędów. Szkoda, bo na pewno nie byliśmy zespołem słabszym i mogliśmy pokusić się co najmniej o remis. W II lidze praktycznie nie ma marginesu błędu, przeciwnik bezlitośnie je wykorzystał i wygrał. Po prostu stało się, takie mecze się po prostu zdarzają, ale jestem pewien, że do końca rundy jesiennej już ta historia się nie powtórzy.

Kto wygra w piątek w Rybniku?

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~EgonUżytkownik anonimowy
~Egon :
No photo~EgonUżytkownik anonimowy
Dzisiaj się nie doczeka zwycięstwa, mimo że Warta to słabeusze.
30 wrz 16 15:53 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~SztygarUżytkownik anonimowy
~Sztygar :
No photo~SztygarUżytkownik anonimowy
Na grę naszej drużyny nie dało się już patrzeć.
1 paź 16 07:57 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~EgonUżytkownik anonimowy
~Egon :
No photo~EgonUżytkownik anonimowy
A nie mówiłem?
1 paź 16 01:54 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii