Jeden rozczarowany, drugi cieszy się z punktów

Piotr Piekarczyk
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Gorycz i rozczarowanie trenera Kotwicy. Szkoleniowiec rybniczan z wyniku zadowolony, ale dostrzegł też słabsze strony swojej drużyny.

Ryszard WIECZOREK, trener Kotwicy Kołobrzeg: - Scenariusz tego meczu został zaczerpnięty z naszych poprzednich spotkań, bo znowu straciliśmy gole po stałych fragmentach gry. Jesteśmy „najlepszym” zespołem na świecie w tym elemencie. Trudno cokolwiek zdziałać, gdy w ten sposób traci się bramki. To zwyczajnie jest kryminał. Na bazie II połowy, którą wygraliśmy 1:0, można budować przyszłość tego zespołu, bo mimo gry w osłabieniu mieliśmy kontrole nad meczem.

 

Piotr PIEKARCZYK, trener ROW-u 1964 Rybnik: - Wiedziałem, że Kotwica będzie bardzo zdeterminowana i to się potwierdziło na boisku. Na szczęście dosyć dobrze opanowaliśmy stałe fragmenty gry i po nich zdobyliśmy wszystkie bramki. Nie rozumiem nerwowości moich piłkarzy, przy spokojnym prowadzeniu dwoma bramkami. Doświadczony Szymon Jary sprokurował dwa gole dla przeciwnika, bo zachował się zbyt nerwowo. Trzeba cieszyć się jednak ze zdobytych punktów, a spokój może przyjdzie w następnych meczach.

 

Z tej samej kategorii