Chcą wygrać dla „Mokiego”

Dziś o 15.00 na stadion przy Zgody 28 zawita Znicz Pruszków. Gospodarze zrobią wszystko, by w pierwszym meczu za kadencji nowego zarządu zdobyć 3 punkty.

Adam Zak
 /  fot. Krzysztof Porebski  /  źródło: Pressfocus

Po walnym zebraniu wszyscy fajnie przyjęli to, że „Moki” podjął się takiego wyzwania. Jest związany z klubem, z tymi młodymi chłopakami, od lat. Każdy z nich będzie chciał zrobić w sobotę na boisku wszystko, by w pierwszym meczu za jego prezesury uzyskać pozytywny wynik. Tego życzymy sobie wszyscy w sztabie, drużynie, klubie - mówi szkoleniowiec Rozwoju, Marek Koniarek, w nawiązaniu do czwartkowych wyborów nowych władz klubu. Przypomnijmy, na czele trzyosobowego zarządu - jako prezes - stanął Sławomir Mogilan (znany w Polsce przede wszystkim jako pierwszy trener Arkadiusza Milika), a wiceprezesami mianowano Pawła Wawocznego i Marcina Nowaka.
Na Zgody 28 zawita dziś Znicz Pruszków, spadkowicz z I ligi, który zgromadził dotąd 17 punktów i w tabeli jest 11. Rozwój ma ich na koncie o 3 mniej, plasując się tuż nad strefą spadkową. - Tydzień temu w Jastrzębiu była szansa jeśli nie na trzecie z rzędu zwycięstwo, to z pewnością punkt, ale czerwoną kartką daliśmy rywalowi impuls - przypomina trener Koniarek. - Sami sobie byliśmy winni, że z trudnego terenu wróciliśmy z pustymi rękami. Ze Zniczem również czeka nas trudne zadanie, bo rywale mają w swoich szeregach wielu zawodników z przeszłością w wyższych ligach, a na wyjazdach grają lepiej niż u siebie. Pokazaliśmy już jednak, iż w trudnych chwilach umiemy się mobilizować. Nasi młodzi chłopcy też wchodzą i walczą na tyle, ile ich stać, a gdy coś nie wyjdzie, to nikt nie ma do nich pretensji. Z meczu na mecz stale nabierają doświadczenia. Widać to choćby po Danielu Kamińskim. Jeszcze kilka miesięcy temu każdy powiedziałby, że to dzieciak, a teraz staje się coraz bardziej wartościowym dla zespołu zawodnikiem. I tak powoli ci chłopcy się rozkręcają. Wiosną będziemy mocniejsi - dodaje szkoleniowiec katowiczan.
W obozie Rozwoju poszerzyło się grono zawodników, którzy w tym roku nie pomogą już w walce o punkty. Do kontuzjowanych Mateusza Września i Bartosza Marchewki dołączył Przemysław Gałecki, zmagający się z problemami z mięśniem czworogłowym. Za nadmiar „żółtek” pauzuje Bartosz Jaroszek, z kolei po dwóch tygodniach pauzy spowodowanej czerwoną kartką w Stargardzie do gry wraca Adam Żak (na zdjęciu) - jedyny w tej chwili zdrowy nominalny napastnik Rozwoju.

 

Z tej samej kategorii