Piłkarze z Rybnika skutecznie wykorzystali „prezenty” Kotwicy

ROW
 fot. Michal Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

ROW 1964 Rybnik umiejętnie wykorzystał sytuacje tworzone przez niefrasobliwych obrońców Kotwicy Kołobrzeg. Zasłużona wygrana i 9. miejsce w tabeli drugoligowych rozgrywek.

W przedmeczowej rozmowie ze „Sportem” trener Kotwicy Ryszard Wieczorek nie ukrywał, że piętą achillesową jego zespołu jest gra obronna. Diagnoza szkoleniowca znalazła potwierdzenie w Rybniku, a okoliczności straty pierwszych trzech goli przez gości wołają o pomstę do nieba. Pójdę dalej - to ze strony obrońców, przede wszystkim środkowych, Białorusina Aleksandra Nowika i Mateusza Jagiełły - był sabotaż. Po wrzutkach Pawła Jaroszewskiego (dwukrotnie) i Mariana Jarabicy biernie przyglądali się, jak piłkarze ROW-u wychodzili w górę i głową posyłali futbolówkę do siatki. Przy trafieniu Dawida Bobera sporo do życzenia pozostawiała ponadto interwencja bramkarza, Karola Szymańskiego.
Goście „złapali kontakt” po stracie piłki w środku boiska przez Szymona Jarego, poszła akcja lewą flanką i po dośrodkowaniu kapitan Kotwicy Arkadiusz Lewiński z woleja posłał piłkę do siatki obok bezradnego Daniela Kajzera. Nadzieje przyjezdnych na odwrócenie losów spotkania prysły niczym mydlana bańka po niespełna 120 sekundach. Po dośrodkowaniu Jarabicy kolejną bramkę na swoje konto zapisał Brychlik. To był już trzeci gol w rundzie wiosennej pozyskanego z Odry Opole napastnika.
Po przerwie gospodarzom po raz kolejny sytuację skomplikował Jary, który sfaulował w polu karnym Łukasza Kacprzyckiego, a „jedenastkę” na kontaktowego gola zamienił Piotr Giel. To 9. bramka napastnika Kotwicy w bieżących rozgrywkach. O dziwo, grając w dziesiątkę zespół Kotwicy prezentował się korzystniej niż w pełnym składzie, ale wyrównującej bramki nie zdołał strzelić.

 

ROW 1964 Rybnik - Kotwica Kołobrzeg 3:2 (3:1)
1:0 - Bober, 17 min (głową)
2:0 - Jarabica, 30 min (głową)
2:1 - Lewiński, 41 min
3:1 - Brychlik, 43 min (głową)
3:2 - Giel, 56 min (karny)
Sędziował Sebastian Załęski (Ostrołęka). Widzów 300.


ROW: Kajzer - Janik, Jarabica, Bober, Gojny - Budzik (82. Koleczko), Jary (71. Muszalik), Zganiacz, Jaroszewski (86. Siwek) - Musiolik, Brychlik (90. Spratek). Trener Piotr PIEKARCZYK.
KOTWICA: Szymański - Prejs (74. Sobków), Nowik, Jagiełło (56. Biel), Azikiewicz - Sanocki, Lewiński, Świechowski (69. Janeczko), Paprzycki, Kacprzycki (69. Bartlewski) - Giel. Trener Ryszard WIECZOREK.
Żółte kartki: Janik - Sanocki, Kacprzycki, Paprzycki, Janeczko.
Czerwona kartka: Sanocki (59. druga żółta).

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Piotruś PanUżytkownik anonimowy
~Piotruś Pan
No photo~Piotruś PanUżytkownik anonimowy
do ~Obserwator:
No photo~ObserwatorUżytkownik anonimowy
18 mar 09:27 użytkownik ~Obserwator napisał
To byl piaty kolejny gol Przemka w piatej wiosennej kolejce dwie pierwsze kolejki wiosny byly rozegrane jesienia
Formalnie masz rację, ale faktycznie wiosną, czyli w tym roku strzelił trzy bramki. Poza tym tu chodzi o ROW, w zeszłym roku strzelał bramki dla Odry Opole.
18 mar 11:02 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ObserwatorUżytkownik anonimowy
~Obserwator :
No photo~ObserwatorUżytkownik anonimowy
To byl piaty kolejny gol Przemka w piatej wiosennej kolejce dwie pierwsze kolejki wiosny byly rozegrane jesienia
18 mar 09:27 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii