Trener nie chciał niepotrzebnie ryzykować

W meczu ze Zniczem Pruszków (2:1) trener beniaminka II ligi, Jarosław Skrobacz, musiał dokonać dwóch zmian w podstawowej jedenastce w porównaniu do wcześniejszego spotkania z GKS-em Bełchatów.

Jarosław Skrobacz
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

W „18” zabrakło obrońcy Dominika Kulawiaka oraz pomocnika Bartosza Semeniuka. „Kula” zaczął narzekać na ból mięśnia dwugłowego, natomiast „Semenowi” po meczu z Bełchatowem na głowę założono 5 szwów. - Nie chciałem ryzykować, dlatego obu dałem odpocząć - powiedział szkoleniowiec jastrzębian. - Semeniuk nie mógłby walczyć w powietrzu, bo każde zagranie głową mogłoby spowodować „puszczenie” szwów. Mam jednak nadzieję, że obu będę mógł uwzględnić przy ustalaniu składu na najbliższy mecz z ŁKS-em Łódź.
W poniedziałek piłkarze z Jastrzębia mieli wolne, we wtorek trening zaplanowano na 16.00. W treningu powinien już uczestniczyć Damian Tront, który zmagał się z urazem kolana, jakiego nabawił się w wyjazdowej potyczce z Gryfem Wejherowo.

 

Z tej samej kategorii