Teraz będzie przyjemniej

Lider II ligi zakontraktował Kacpra Czajkowskiego, niespełna 20-letniego środkowego obrońcę.

KACPER CZAJKOWSKI
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

W niedzielę podopieczni Jarosław Skrobacza zakończą obóz w Rybniku-Kamieniu. W jego trakcie rozegrali trzy mecze kontrolne, pokonując Unię Turza Śląska 4:1, Dąb Gaszowice 6:1 i Odrę Centrum Wodzisław 3:0. I choć rywale byli teoretycznie słabsi, to jastrzębianie wykazali się imponującą skutecznością. - W tym okresie często mówi się, że wynik nie jest ważny. Ja jednak zawsze podkreślam, że na boisko wychodzi się po to, żeby wygrać. Nie inaczej było w tych spotkaniach. Nawet z przeciwnikami z niższych klas trzeba grać swoje. Jeżeli do kogoś nie podejdzie się poważnie, to z wynikami może być różnie. Dlatego te mecze kontrolne oceniam pozytywnie - powiedział szkoleniowiec lidera rozgrywek II ligi.

 

Dzida puka do jedenastki
Trener Skrobacz uważa, że podczas zgrupowania jest czas przede wszystkim na ciężką pracę. W ostatnim tygodniu jego zespół trenował po trzy, a nawet po cztery razy dziennie. Do tego doszły wspomniane sparingi. - Przede wszystkim te mecze chcemy wybiegać. Dlatego w środę zagraliśmy dwa spotkania. Zawodnicy spędzili na boisku po 90 minut. Stale monitorujemy ich wysiłek i z ich pracy jesteśmy bardzo zadowoleni - przyznaje opiekun GKS-u 1962.
Przeciwko drużynie z Gaszowic formą strzelecką błysnął Tomasz Dzida. Niespełna 19-letni napastnik ustrzelił hat trick. - Tomek od dłuższego czasu puka do wyjściowego składu. Jesienią znacznie zwiększył rywalizację w zespole, z czego możemy się tylko cieszyć. Zresztą już w poprzedniej rundzie doczekał się występu od pierwszej minuty. Miejsca w składzie nikt mu nie zagwarantuje, ale swoją postawą udowadnia, że zasługuje na szansę - podkreśla Jarosław Skrobacz.

 

Kawula i urazy „agrafkowe”
W mijającym tygodniu działacze II-ligowca sfinalizowali wypożyczenie Kacpra Czajkowskiego, 20-letniego środkowego obrońcy Ruchu Chorzów. Transfer ten został wymuszony, gdyż Kacper Kawula doznał urazu kciuka, zerwał dwa ścięgna i jeszcze przez trzy tygodnie będzie nosił szynę gipsową. - Nie ukrywaliśmy, że gdyby Kawula był zdrowy, to nie szukalibyśmy zawodnika na tę pozycję. To młodzieżowiec i ważna postać zespołu. Ma za sobą bardzo dobrą rundę. Kacper jest z nami na obozie i trenuje tyle, ile może. Ale stale musi uważać, by się nie przewrócić i nie pogłębić kontuzji. Siłą rzeczy nie gra w meczach kontrolnych i początek rundy wiosennej będzie dla niego stracony. Urazy pozostałych nie są poważne, „agrafkowe” - dodaje szkoleniowiec GKS-u 1962.
W przyszłą sobotę jastrzębianie planują gierkę wewnętrzną. - Jeżeli się uda, to dojdzie do niej na trawie. Zawodnicy nie narzekają, ale intensywność zajęć była ostatnio naprawdę duża. Najcięższy okres mamy już jednak za sobą. Teraz będzie przyjemniej - uśmiecha się Jarosław Skrobacz.

 

Z tej samej kategorii