"Kosmiczny" mecz ROW-u Rybnik. Dziewięć goli w Elblągu

MKS Kluczbork zremisował w meczu 19. kolejki II ligi ze Zniczem Pruszków 1:1, jednak punkt zdobyty na trudnym terenie nie pozwolił na opuszczenie strefy spadkowej. Świadkami niecodziennego meczu byli natomiast kibice w Elblągu, którzy zobaczyli aż dziewięć goli.

Wojciech Łobodziński
 fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

Z jednym punktem tegoroczne rozgrywki II ligi kończy MKS Kluczbork. W meczu ze zdecydowanie wyżej notowanym Zniczem zespół Tomasza Kulawika wywalczyła remis, choć sam początek zwiastował, że goście mogą mieć spore problemy z wywalczeniem choćby tego. W 36 min piłkę do siatki bramki Kacpra Majchrowskiego skierował Patryk Kubicki. W drugiej połowie piłkarze MKS-u wrócili z dalekiej podróży, czego efektem było kilka dobrych okazji strzeleckich. Wreszcie w 70 min po stałym fragmencie gry w polu karnym najwyżej wyskoczył Damian Warchoł, który pokonał golkipera gospodarzy i tym samym dał swojemu zespołowi jeden punkt.

 

Prawdziwy rollercoaster przeżyli natomiast kibice ROW-u 1964 Rybnik. W pierwszej połowie rybniczanie całkowicie dali się zdominować, w żaden sposób nie potrafiąc zagrozić bramce gospodarzy. Efekt? Po golach Kiełtyki i Kołosowa przegrywali 0:2. W drugiej połowie zagrali jak z nut, zdobywając trzy gole z rzędu i wychodząc na prowadzenie. Jednak co potem działo się na stadionie w Elblągu, nie wiedzą chyba sami zawodnicy. Podopieczni Rolanda Buchały jakby stanęli jak na rozstrzelanie, w żaden sposób nie utrudniając Olimpii zdobywania goli. Ci natomiast w ciągu 20 min trafiali do siatki aż czterokrotnie, ostatecznie pokonując ROW 6:3.Warto jeszcze odnotować, że w barwach rybniczan zadebiutował zaledwie 15 letni Wiktor Piejak.

 

 

Znicz Pruszków – MKS Kluczbork 1:1 (1:0)

1:0 - Kubicki, 37 min

1:1 - Warchoł, 70 min

 

Olimpia Elbląg – ROW 1964 Rybnik 

1:0 - Kiełtyka, 30 min

2:0 - Kołosow, 35 min

2:1 - Muszalik, 50 min (karne)

2:2 - Musiolik, 52 min

2:3 - Brychlik, 64 min

3:3 - Szuprytowski, 72 min

4:3 - Lisiecki, 76 min

5:3 - Szuprytowski, 88 min

6:3 - Lisiecki, 90 min 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
Kapitan ROW-u to wyrazne oslabianie druzyny,,kreator gry,do zero goli i asyst[te strzelone to z karnych] hamulcowy druzyny,sil starcza na 15 minut.Do tego ta roszada w bramce i jeszcze strata pilki Diego to obraz gry i wyniku
26 lis 17 18:26
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii