Rozwój - między drugą ligą a konsolą

Olivier Lazar, 16-latek z Rozwoju Katowice, ma „papiery” na to, by zaistnieć zarówno w zawodowym sporcie, jak i… e-sporcie, czyli rozgrywkach przed szklanym ekranem!

Olivier Lazar Rozwój Katowice
 fot. Szymon Kępczyński/rozwoj.info.pl  /  źródło: SPORT

Kilkanaście dni temu w Tychach dwóch zawodników Rozwoju Katowice zadziwiło wszystkich. Olivier Lazar i Dawid Kazek, juniorzy z rocznika 2001, zajęli 2. miejsce na „Wirtualnych Derbach Śląska”, czyli e-sportowym turnieju zorganizowanym przez GKS w grę FIFA 18 na konsolach PlayStation4 i transmitowanym w internecie. W pokonanym polu zostawili drużyny, które w swoich szeregach miały profesjonalnych graczy lub wyłonionych w konkursach czy eliminacjach. Pogromcę znaleźli dopiero w finale. Po zaciętym boju i złotej bramce ulegli Ruchowi Chorzów, którego barw bronił m.in. mRN, czołowy w Polsce „pro-gamer”.

 

Busem z Korfantego
16-latkowie z Rozwoju udowodnili, że można świetnie łączyć grę na szklanym ekranie z zielonym boiskiem. O ile Kazek wciąż występuje w drużynie juniorów, o tyle Lazar ma już rozegraną rundę w dorosłym - II-ligowym - futbolu. Teraz od części znajomych słyszy, że może powinien rzucić „normalną” piłkę i poświęcić się tej elektronicznej, która jest integralną częścią prężnie rozwijającej się e-sportowej branży. A że ma do tego talent - po tym, co stało się w Tychach, nie trzeba specjalnie udowadniać. Dość powiedzieć, że w domu nie miał dotąd konsoli PlayStation4, tylko Xboxa, produkowanego przez Microsoft! To tak, jakby wygrać wyścig Volvo, samemu jeżdżąc na co dzień Volkswagenem… - W klubie podpytywali, kto u nas dobrze gra w FIFĘ - opowiada Lazar. - Patryk Gembicki wskazał na nas. Pomyśleliśmy sobie - czemu nie? Po sezonie, wolna sobota, zabawa… Gdy dotarliśmy do Tychów, przeżyliśmy szok. Spodziewaliśmy się dwóch stanowisk z konsolami, na których rozegramy kilka meczów i na tym zakończymy. Kilku zawodników kojarzyłem z internetu, z mistrzostw Polski w FIFĘ. Wydaje mi się jednak, że turniej w Tychach był lepiej „opakowany”. Byłem pewny, że po kilku godzinach będziemy w domach, a trwał do późna. Ruch miał zapewniony dojazd Toyotami, a nas przywiózł autobus z Alei Korfantego. Wszyscy byli tam nami tak zdziwieni, że niemożliwe - uśmiecha się Olivier.

 

Debiut przy pełnej trybunie
Po turnieju chłopaków z Rozwoju podpytywano, czy nie chcieliby zająć się e-sportem poważniej. - Podszedł do nas nawet jeden człowiek, dał wizytówkę. Pytał, czy Rozwój chciałby rozkręcić sekcję e-sportu. A jeśli nie, to czy my bylibyśmy zainteresowani jakoś indywidualnie się promować. Ale… raczej nie - nie ukrywa Lazar.

 

I tłumaczy: - Dla nas to przede wszystkim zabawa. Po rozmowie z „Paniolem” (kontraktowy e-zawodnik GKS-u Tychy - dop. red.) pomyślałem sobie, że nie wiem jakby to było, gdybym na konsoli musiał grać codziennie... Chcę jednak skupić się na normalnej piłce. W Rozwoju chcę osiągać jak najlepsze wyniki, a w przyszłości iść wyżej i żyć z futbolu.

 

Trzeba przyznać, że Olivier jest na właściwej ku temu drodze. Mimo zaledwie 16 lat, ma już na koncie 7 występów w II lidze. Debiut zaliczył w 1. kolejce obecnego sezonu, w wyjazdowym meczu z Wartą Poznań. - Nie spodziewałem się takiej rundy. Gdyby w wakacje ktoś powiedział mi, że zaliczę jakiekolwiek minuty w II lidze, byłbym przeszczęśliwy - przyznaje środkowy pomocnik, który wybiegł też na jedno ze spotkań w wyjściowym składzie; nie byle jakie bo wyjazdowe z Łódzkim Klubem Sportowym (przegrane 0:1) przy ponad 5-tysięcznej publiczności!

 

- Gdybym przed sezonem miał wybrać jeden mecz, w którym chciałbym zagrać od początku, to byłby to właśnie ten na ŁKS-ie. Gdy weszliśmy do szatni, śmialiśmy się, że jest większa niż cały budynek klubowy na Rozwoju. Dla takich meczów warto trenować. Zastanawiałem się, jak to będzie. Jak na debiut w wyjściowym składzie, myślę, że ten mecz wyszedł mi naprawdę OK - opowiada Lazar.

 

Nagroda pod „młotek”
Szybko został jednak sprowadzony przez piłkarski los na ziemię. Tydzień później, z Olimpią Elbląg, wszedł na boisko w 61 minucie, by po 20 minutach… otrzymać zwrotną „wędkę” od sztabu szkoleniowego. - Wszedłem i - co tu dużo mówić - zawaliłem. Przegraliśmy, a ja w kilku sytuacjach powinienem zachować się lepiej. Nie było to dla mnie łatwe. Jesteśmy bardzo młodymi zawodnikami. Z krytyką kibiców czy trenerów trzeba się zmierzyć. Wierzę, że druga runda będzie lepsza, utrzymamy się i humory w klubie będą lepsze - podkreśla.

 

Dziś humor może poprawić mu… PlayStation4. Wraz z Dawidem Kazkiem, za 2. miejsce zajęte na „Wirtualnych Derbach Śląska”, otrzymali od organizatorów po konsoli. Oba raczej pójdą „pod młotek”.

 

- Chciałbym go sprzedać, ale… Teraz jest okres świąteczny i wszystko tanieje! Jeśli jednak ktoś byłby zainteresowany kupnem „Pleja” z takiego turnieju, to śmiało może pisać! Mogę nawet autograf dołożyć - śmieje się rezolutny 16-latek.

 

 

Liczby
20
NIEMAL TYLE tysięcy (!) osób obejrzało transmisję z tyskiego turnieju za pośrednictwem portalu YouTube

246
TYLE MINUT rozegrał jesienią Olivier Lazar w pierwszej drużynie Rozwoju

4
Z TYLU 16-latków - prócz Oliviera Lazara byli to Bartosz Marchewka, Sebastian Olszewski, Daniel Kamiński i Kajetan Kunka - korzystali jesienią trenerzy Rozwoju. Dzięki czemu katowicki klub otwiera klasyfikację Pro Junior System

 

Czy wiesz, że…
* Cztery dni po „Wirtualnych Derbach Śląska” Olivier Lazar udowodnił, że rzeczywistość czasem przerasta szklany ekran. W sparingu ze Spartą Katowice posłał piłkę do siatki precyzyjnym strzałem zza „szesnastki” w górny róg!
*W woj. śląskim swoich e-zawodników mają na co dzień Piast Gliwice, GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec.

 

Z tej samej kategorii