Różne nastroje trenerów po meczu w Rybniku

MARCIN GROLIK
 fot. Dorota Dusik  /  źródło: własne
05-03-2016 | 09:42

Autor: D

Po bezbramkowym meczu w Rybniku Dietmar Brehmer był dumny ze swojego zespołu, a Kamil Kiereś odczuwał niedosyt.

- Wszyscy zasłużyli na gratulacje. Jestem dumny i zadowolony - podkreślił trener ROW-u 1964 Rybnik, Dietmar Brehmer. - Dopisujemy punkt, bo remis z tak dobrym rywalem to sukces. Chcę też podziękować tym wszystkim, dzięki którym przez ostatnie dwa tygodnie mogliśmy trenować na trawie, a nawet na głównej płycie. To był nasz atut - dodał szkoleniowiec rybniczan, który odniósł się też do powrotu między słupki (ostatni mecz 26 września) Daniela Kajzera. - Daniel wygrał rywalizację z Patrykiem Prockiem i w meczu z Tychami potwierdził swoją dobrą formę. Rozliczymy go jednak po trzech meczach - zaznaczył trener Brehmer.

 

- To było bardzo trudne spotkanie - dodał prowadzący GKS Tychy, Kamil Kiereś. - Walor przygotowania fizycznego pozwolił nam do końca być w grze i po strzale Mateusza Bukowca mieliśmy nawet „piłkę meczową”. Zabrakło szczęście, bo piłka trafiła w poprzeczkę. Zdobyliśmy punkt, ale nie oceniamy w tej chwili, ile on waży. To się okaże na koniec sezonu. Chcieliśmy jednak zdobyć pełną pulę i dlatego ten remis nie cieszy do końca.

Fantasy Ekstraklasa