Bramkarz ROW-u Rybnik marzy o Bułgarii

Daniel Kajzer
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

W styczniu br. Daniel Kajzer przebywał przez trzy dni w klubie bułgarskiej ekstraklasy, Botew Płowdiw. Bramkarz drugoligowca z Rybnika został działaczom tego klubu polecony przez Adama Stachowiaka, który w przeszłości występował w tym zespole. Być może już za kilka miesięcy strażnik bramki ROW-u wróci do Bułgarii.

BOGDAN NATHER: Pana testy w Botewie Płowdiw to był przypadek, czy świadome działanie? Kiedy pojawiła się oferta dla pana?
DANIEL KAJZER: - Nie było w tym żadnego przypadku. Propozycja testów w Bułgarii pojawiła się zaraz po zakończeniu rundy jesiennej. Adam Stachowiak, który kiedyś brał w Botewie, zaproponował Bułgarom, by mnie sprawdzili. A ponieważ Adam wyrobił sobie tam dobrą markę, skorzystali z jego sugestii.


Jest pan z Adamem Stachowiakiem w dobrych relacjach?
DANIEL KAJZER: - Tak, oczywiście. Poznaliśmy się jeszcze w Górniku Zabrze i od tamtej pory utrzymujemy ze sobą kontakt. On uważa, że stać mnie na więcej niż gra w drugiej lidze polskiej, dlatego stara mi się pomóc. Jestem mu zatem zobowiązany.


Bułgaria to dla polskich piłkarzy raczej „egzotyczny” kierunek emigracji zarobkowej…

 

 

Cały wywiad przeczytasz tylko w środowym, papierowym wydaniu "Sportu".

 

Z tej samej kategorii