Bramkarz ROW-u Rybnik ekspertem od obrony „jedenastek”

Kacper Rosa
 /  fot. Mirosław Szozda  /  źródło: 400mm

W ciągu miesiąca 23-letni Kacper Rosa obronił dwa rzuty karne, dokonał tego w meczach z Rozwojem Katowice i Gryfem Wejherowo. Pechowymi egzekutorami "jedenastek" byli Michał Płonka i Łukasz Nadolski. - Nie ma ludzi niezastąpionych, koledzy ostro nacierają, czuję ich oddech na plecach i to mnie dodatkowo motywuje - twierdzi Rosa.

BOGDAN NATHER: Obrona przez pana rzutu karnego była kluczowym momentem meczu z Gryfem Wejherowo, dzięki któremu rozstrzygnęliście go na swoją korzyść?
KACPER ROSA: - Nie wiem. Najważniejsze, że udało mi się obronić strzał przeciwnika z jedenastu metrów. Myślę, że ten element bramkarskiego fachu jest moją mocną stroną.


Robi pan statystyki, ile obronił rzutów karnych?
KACPER ROSA: - Poprzedniego karnego obroniłem w meczu z Rozwojem Katowice, ale wtedy „tylko” zremisowaliśmy. Generalnie w bronieniu „jedenastek” jestem mocny, bo w poprzednich klubach (Kacper Rosa grał min. w Celulozie Kostrzyn, UKP Zielona Góra, GKP Gorzów Wielkopolski, Lechii Gdańsk, Jagiellonii Białystok, Świcie Skolwin – przyp. BN) w których grałem, te statystyki miałem dobre.


Sporządza pan notatki na temat, jak uderzają wykonawcy „jedenastek”, czy dopiero przygotowując się do konkretnego meczu „rozbiera pan na czynniki pierwsze” egzekutorów?
KACPER ROSA: - Nie chcę mówić, jak to robię, niech to pozostanie moją tajemnicą. Najważniejsze, że ten patent jest skuteczny i że w przyszłości będę równie skuteczny, jak do tej pory.


Wygrana z Gryfem podbudowała was psychicznie? W dwóch wcześniejszych pojedynkach – z Gwardią Koszalin i MKS-em Kluczbork - musieliście się zadowolić remisami…
KACPER ROSA: - Na pewno tak. Przed każdym meczem założenie jest takie samo - zwycięstwo, ale czasami bywa tak, że z przebiegu gry wychodzi podział punktów. Nasze nastawienie jednak na pewno się nie zmieni, każdy mecz chcemy wygrać. Dlatego cieszę się, że w końcu zdobyliśmy trzy punkty.


Trener Roland Buchała przekonuje, że na każdą pozycję ma dwóch równorzędnych zawodników i o tym, który z nich wybiegnie w podstawowej jedenastce, decyduje postawa na treningach w tygodniu poprzedzającym mecz ligowy. Pan czuje się pewniakiem między słupkami, czy też Aleksander Łubik mocno pana naciska?
KACPER ROSA: - Nie ma ludzi niezastąpionych. Rywalizacja między nami o miejsce w bramce jest bardzo ciężka. Chłopcy nacierają, czuję ich oddech na plecach i to mnie dodatkowo motywuje, by podczas treningów dać z siebie jeszcze więcej.

Z tej samej kategorii