Drugoligowcy zakończyli zimowe zbrojenia. Kto kupił największy kaliber?

Tomasz Wróbel
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

W rundzie wiosennej okaże się, które transfery dokonane przez kluby w II lidze były strzałami w dziesiątkę, a które klasycznym strzałem kulą w płot. Jedni chcą utrzymać w ręku przepustkę do pierwszej ligi, którą trzymają w ręku od ubiegłego roku, inni natomiast chcą się przedostać do strefy bezpieczeństwa.

Piątkowym meczem Polonia Bytom - Warta Poznań wznawiają rozgrywki drugoligowcy. Wiosną zapowiada się zażarta batalia o awans na zaplecze ekstraklasy oraz o utrzymanie na trzecim poziomie rozgrywkowym. Na razie przepustkę do I ligi trzymają w garści Raków Częstochowa, Radomiak i Odra Opole, ale czające się tuż za ich plecami Puszcza Niepołomice i Siarka Tarnobrzeg na pewno jeszcze nie spasowały.


Na drugim biegunie - w strefie spadkowej - znalazły się ROW 1964 Rybnik, Polonia Warszawa, Rozwój Katowice i Polonia Bytom, ale one nie pogodziły się z losem. Nawet bytomianie, którzy tracą w tej chwili do „strefy bezpieczeństwa” dziewięć punktów. W zasięgu nie tylko wzroku są Gryf Wejherowo, GKS Bełchatów, Kotwica Kołobrzeg (wszystkie zgromadziły 19 „oczek”) i Warta Poznań (20 pkt.).

 

Bez „spadochroniarzy” z ekstraklasy


O tym, że walka będzie trwała do upadłego świadczą zimowe zbrojenia wszystkich klubów, zarówno tych z bardzo ambitnymi planami, jak i tych bardziej wstrzemięźliwych. Przecież cel uświęca środki, więc nikt nie oglądał się na innych i za siebie, tylko patrzył przed siebie.


Hitów transferowych, w dosłownym rozumieniu tego słowa, trudno się doszukiwać, bo w żadnym zespole nie znalazł się „spadochroniarz” z ekstraklasy. Natomiast byliśmy świadkami zmiany miejsca stacjonowania piłkarzy z ekstraklasową przeszłością, takich jak chociażby Tomasz Wróbel (obecnie Raków Częstochowa), Daniel Gołębiewski (Polonia Warszawa), Marcin Wodecki, Gabriel Nowak (obaj Odra Opole), Eryk Sobków (Kotwica Kołobrzeg), Kamil Włodyka (Polonia Bytom), Mariusz Zganiacz, Marian Jarabica (obaj ROW 1964 Rybnik), Grzegorz Fonfara i Sebastian Murawski (obaj Rozwój Katowice).

 

Lokomotywy z ogłoszenia


Licznik Tomasza Wróbla zatrzymał się na 171 występach w ekstraklasie. Niespełna 35-letni pomocnik w grudniu ubiegłego roku rozwiązał kontrakt z Rozwojem Katowice, którego jest wychowankiem i rozpoczął poszukiwania nowego pracodawcy. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że wyląduje w pierwszoligowym GKS-ie Tychy, tymczasem w styczniu br. podpisał kontrakt z liderem II ligi, Rakowem Częstochowa. - Raków cechuje ogromny profesjonalizm, a ja chcę czerpać ogromną radość z gry w piłkę i wrócić na najlepsze stadiony - powiedział Tomasz Wróbel po złożeniu autografu pod umową. - Jestem przekonany że w czerwcu będziemy się cieszyć z realizacji celu, który wszyscy w Częstochowie sobie zakładają.


Innym zawodnikiem, który zimą trafił do lepszego klubu jest Marcin Wodecki. Wychowanek RKP Rybnik, który rozegrał 105 spotkań w elicie, przeniósł się z Legionovii Legionowo do nie ukrywających wysokich aspiracji Odry Opole. - Jednym z motywów mojej przeprowadzki do Opola były względy sportowe – powiedział szczerze „Pszczółka”. - Jestem ambitny, a Legionovia w mojej ocenie nie jest jeszcze gotowa do awansu do I ligi. Chciałbym po prostu pograć jeszcze na wyższym szczeblu niż druga liga, a Odra ma takie szanse. Ponadto ważne dla mnie były względy rodzinne, z Rybnika do Opola jest znacznie bliżej niż do Warszawy. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nikt mi nie podaruje miejsca w podstawowym składzie w nowej drużynie. Nie boję się zdrowej rywalizacji, bo ona przynosi korzyści drużynie, ale również poszczególnym piłkarzom. W okresie przygotowawczym chciałem pokazać trenerowi Janowi Furlepie, że zasługuję na miejsce w wyjściowej jedenastce Odry.


Zimą z Odrą Opole pożegnał się Przemysław Brychlik, który znalazł przystań w Rybniku. - Nie ukrywam, że byłem zaskoczony faktem, że Odra mnie już nie potrzebuje – powiedział zawodnik. -Przyjąłem to do wiadomości i tyle. Nie czuję żalu z tego powodu ani do trenera Furlepy, ani do działaczy Odry. Dlaczego wybrałem ROW Rybnik? Miałem wprawdzie cztery propozycje, ale decydujące było to, że od bardzo dawna jestem kibicem ROW-u Rybnik. Zawsze chciałem grać w tym zespole, jeżeli pozwalał czas, jeździłem na mecze do Rybnika. Jeszcze kiedy grali w I lidze, a potem w drugiej. Dlatego kiedy odebrałem telefon od trenera Piotra Piekarczyka, nie namyślałem się długo.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~GhostUżytkownik anonimowy
~Ghost :
No photo~GhostUżytkownik anonimowy
A Sołowiej to nie zalicza sie do "spadochroniarzy" z ekstraklasy?
2 mar 11:27 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Piotruś PanUżytkownik anonimowy
~Piotruś Pan
No photo~Piotruś PanUżytkownik anonimowy
do ~Ghost:
No photo~GhostUżytkownik anonimowy
2 mar 11:27 użytkownik ~Ghost napisał
A Sołowiej to nie zalicza sie do "spadochroniarzy" z ekstraklasy?
Nie rozśmieszaj mnie. Sołowiej to tylko przechodził koło stadionu ekstraklasy. Takich jak on jest więcej, co to od siedzenia na ławce rezerwowych dostają odcisków na wiadomej części ciała, a pożytek z nich żaden. On nawet w 2 lidze nie będzie wyróżniającą się postacią.
3 mar 07:20 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MusashiUżytkownik anonimowy
~Musashi
No photo~MusashiUżytkownik anonimowy
do ~Ghost:
No photo~GhostUżytkownik anonimowy
2 mar 11:27 użytkownik ~Ghost napisał
A Sołowiej to nie zalicza sie do "spadochroniarzy" z ekstraklasy?
Sołowiej nie zagrał w ekstraklasie nawet minuty, to jaki z niego piłkarz ekstraklasy? Grał tylko w rezerwach Jagiellonii, w 3 lidze. My też - ty i ja - możemy się nazywać piłkarzami z ekstraklasy, bo w niej nie zagraliśmy nawet minuty. He, he, he.
2 mar 22:16 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii