Napięta atmosfera po derbach. Nocne rozmowy kibiców z piłkarzami

Gornik Zabrze - Ruch Chorzow
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Po przegranych derbach z Ruchem kibicom Górnika Zabrze puściły nerwy, czemu dali wyraz w pobliżu szatni zawodników.

„Derby przegrane, nie będą wam zapomniane”, „Torcida wszyscy pod szatnię" – najzagorzalsi kibice Górnika cierpliwi byli długo, ale w samej końcówce derbów nie wytrzymali. I jasno dali do zrozumienia, że po ostatnim gwizdku może być nerwowo. Zawodnicy szybko przemknęli przez mixed-zonę, udzielili kilku króciutkich wypowiedzi, a potem… długo nie wychodzili z klubu. Pod bramą w pobliżu ich szatni zebrała się grupa kilkudziesięciu fanatyków, co szybko zmobilizowało też służby ochroniarskie. Na zewnątrz początkowo wyszedł jedynie rezerwowy bramkarz Grzegorz Kasprzik.


„Piłkarzyki-pajacyki”, „Na boisku nic nie gracie, teraz w szatni się chowacie” – tymi przyśpiewkami dali wyraz tego, że lud chce… męskiej rozmowy. Bynajmniej nie przez płot. Za Kasprzikiem podążyli Adam Danch, kontuzjowany Rafał Kosznik, Radosław Janukiewicz, a potem dołączyła większość graczy.

 


Padały standardowe argumenty o wielkich zarobkach czy braku ambicji. Swoje „odsłuchać” musiał Maciej Korzym, m.in. za sławetną już wyprawę do Gliwic i wizytę w „klatce” Korony Kielce. Pretensje były też do Łukasza Madeja i jego słabej wczorajszej dyspozycji. Fani usiłowali też wywołać Leszka Ojrzyńskiego, ale szkoleniowiec namówić się nie dał. Trochę czasu stracili również chorzowianie, bo ich autokar wskutek obecności kibiców nie mógł ruszyć spod klubu. W końcu uczynił to, oczywiście pod eskortą policji.


Po długich kilkunastu minutach dialog z kibicami zakończyło tradycyjne „Czy wygrywasz, czy nie…”, ale nie ma wątpliwości, że zupełnie inaczej wyobrażano sobie okoliczności otwarcia zmodernizowanego stadionu. Tak nerwowo przy Roosevelta, jak we wczorajszy wieczór, nie było od dawien dawna. A wydaje się, że będzie tylko trudniej. Lech, Lechia, Pogoń… To nie będzie dla Górnika łatwa wiosna, choć – z drugiej strony – urodzeni optymiści pewnie powiedzą, że gra o utrzymanie to też emocje, a emocje – to wypełniające się trybuny.

Plebiscyt PS

Komentarze (18)

Napisz komentarz
No photo
No photo~KsgUżytkownik anonimowy
~Ksg
No photo~KsgUżytkownik anonimowy
do ~Tylko Ruch:
No photo~Tylko RuchUżytkownik anonimowy
22 lut 11:20 użytkownik ~Tylko Ruch napisał
I to jest typowe dla Zabrzanskiego zascianka ktorzy zyja w przewadze na kredyt.To wielki skandal aby pilkarze nie czuli sie bezpiecznie po przegranym meczu,nie powinno takie cos miec nigdy miejsca.
czlowieku co Ty piszesz,przypomniec Ci jak wasi kibice reagowali kiedy klub gral slabo i przegrywal mecz za meczem.To jest normalne,na calym swiecie tak jest,a Ty sie dziwisz,przeciez ich nie pobili,aut im nie rozwalili,wiec co Ty chcesz od kibicow.Wyrazili tylko swoje niezadowolenie.
22 lut 14:11 | ocena:71%
Liczba głosów:35
71%
29%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~diego Użytkownik anonimowy
~diego
No photo~diego Użytkownik anonimowy
do ~Tylko Ruch:
No photo~Tylko RuchUżytkownik anonimowy
22 lut 11:20 użytkownik ~Tylko Ruch napisał
I to jest typowe dla Zabrzanskiego zascianka ktorzy zyja w przewadze na kredyt.To wielki skandal aby pilkarze nie czuli sie bezpiecznie po przegranym meczu,nie powinno takie cos miec nigdy miejsca.
Zgoda mozna przegrać ale trzeba coś grać
22 lut 14:03 | ocena:92%
Liczba głosów:24
92%
8%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~AchimUżytkownik anonimowy
~Achim
No photo~AchimUżytkownik anonimowy
do ~Cracovia:
No photo~CracoviaUżytkownik anonimowy
22 lut 14:04 użytkownik ~Cracovia napisał
Pisz po Polsku pajacu.
Morda w kubeł gorolu ..
22 lut 16:22 | ocena:80%
Liczba głosów:10
80%
20%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii