Sebastian Dudek: Cały na biało chodził nie będę

Zaglebie Sosnowiec - Gornik Zabrze
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Nie mam w zwyczaju siedzieć godzinami w internecie i sprawdzać, kto jest ze mną, a kto przeciwko mnie. Nie interesuje mnie to. Nikt za mnie życia nie przeżyje - mówi kapitan Zagłębia Sosnowiec.

Otwarty konflikt między Piotrem Mandryszem a piłkarzami Zagłębia Sosnowiec to jedno z najbardziej doniosłych wydarzeń tego sezonu. Człowiekiem, który podpalił lont, był Sebastian Dudek, kapitan ekipy z Kresowej. Po słowach wypowiedzianych w Siedlcach prosto do kamery murem stanęli za nim zawodnicy. Zupełnie inaczej zareagowało jednak środowisko trenerskie, którego kiedyś miał stać się częścią. Emocje opadły, ale paleta niedomówień wciąż pozostaje szeroka…

 

ŁUKASZ ŻUREK: Co dalej z pana trenerską edukacją?
SEBASTIAN DUDEK: Różnie to w ostatnim czasie było opisywane. Kurs UEFA A, na który chciałem iść, rozpoczynał się pod koniec grudnia. Wybierałem się na niego wraz z kilkoma innymi zawodnikami. Dostałem jednak pismo z informacją, że nie zostanę na ten kurs przyjęty, więc nie poszedłem. Nie było tak, że zostałem z zajęć wyrzucony, jak niektórzy opowiadali. W najbliższym czasie nie planuję udziału w podobnych kursach. Na ten zamierzałem pójść, bo akurat odbywał się w Sosnowcu.


Kto był nadawcą pisma i jak uzasadniono komunikat w nim zawarty?
SEBASTIAN DUDEK: Nadawcą był Wydział Szkolenia PZPN. A co do uzasadnienia - zostawię je dla siebie.

 

To było jednorazowe opuszczenie szlabanu czy czerwone światło pali się cały czas? Któregoś dnia zechce pan pewnie wskoczyć na kolejny szczebel edukacji…
SEBASTIAN DUDEK: Nie mam pojęcia. Nie będę wymyślał odpowiedzi, bo musiałbym skłamać. Nie wiem, czy w ogóle nie mogę brać udziału w kursach, czy tylko przez jakiś czas. Nigdzie się nie odwoływałem, z nikim nie walczyłem. Na razie koncentruję się na grze w piłkę i zamierzam pomóc zespołowi, dopóki nie będę odstawał poziomem. To w tej chwili jest moim priorytetem. Nie przesądzam dzisiaj, że zostanę trenerem i będę kiedyś pracował z seniorami. Nie każdy ma do tego smykałkę i nie każdy się nadaje. Na razie mam swoją akademię w Żarach - dzieciaki trenują i bawią się piłką. A co będzie potem, czas pokaże.


SEBASTIAN DUDEK: Spodziewał się pan, że po wypowiedzi uderzającej w szkoleniowy potencjał Piotra Mandrysza skrytykuje pana tak wielu przedstawicieli środowiska trenerskiego?
- Nie mam w zwyczaju siedzieć godzinami w internecie i sprawdzać, kto jest ze mną, a kto przeciwko mnie. Nie interesuje mnie to. Być może ktoś na moim miejscu by się tym przejmował. Dla mnie nie ma to znaczenia, bo nikt za mnie życia nie przeżyje. Jak ktoś powie albo napisze, że mam się ubierać na biało, to mam chodzić cały na biało? Chyba nie. Ale żyjemy w kraju, w którym każdy może wyrazić swoje zdanie na dowolny temat. W klubie mam nad sobą prezesa i dyrektora sportowego - w sprawach zawodowych liczy się dla mnie wyłącznie ich opinia.

 

Przez kierownictwo Zagłębia za swą wypowiedź został pan ukarany grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych. To zbieg okoliczności, że czek właśnie na taką kwotę wręczył pan chorej dziewczynce?
SEBASTIAN DUDEK: Taka propozycja padła ze strony prezesa klubu i prezydenta Sosnowca. Przystałem na nią bez wahania, bo chodziło o szczytny cel. Skoro zostałem ukarany, to dobrze było przekazać te pieniądze komuś, kto potrzebuje pomocy. Cała kwota została przeznaczona na rehabilitację Mai.

 

Cała rozmowa w czwartkowym Sporcie.



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~obiektywnyUżytkownik anonimowy
~obiektywny :
No photo~obiektywnyUżytkownik anonimowy
Szanowny Panie Żurek! Może i przy okazji wyjaśniło się - dlaczego tak mało reakcji wzbudzają Wasze "wypracowania" na katowickim Sporcie, mało kto na nie reaguje na tyle, by się pofatygować, co chyba jakoś "rusza" dziennikarza? Mam nadzieję, że Pan jednak nie sądzi przy tym, że cennym w przeprowadzonym przez Pana wywiadzie jest to, że Pan zrobił prezencik Panu Dudkowi i przylizał się jemu i/lub Prezesowi Zagłębia. Słusznie bowiem przyznaje S. Dudek, po tym, co napisał, nie jest wart, by zajmować się nim i poświęcać czas jego osobie, sam wybrał. Jednak - Pan tego wprost nie napisał, że i Pan ma takie zdanie, więc zaryzykuję. Najbardziej cennym jest to, że udało się Panu w tym wywiadzie wydobyć informację ważną dla wszystkich ewentualnych trenerów Zagłębia, obecnie dla p. Banasika - mam nadzieję, że mu ktoś przekaże info o tym wyznaniu p. Ważnego Piłkarza. Jak to ujął S. Dudek? Dla niego liczy się Prezes i Dyrektor Sportowy (tylko w Zagłębiu, czy w każdym klubie?) Trener - nie mieści się na tej krótkiej liście! No, w tym wypadku, to trochę może się przejechać, gdy okaże się, że jednak dla Nadprezesa Zagłębia, B. Leśnodorskiego, hierarchia jest taka, że dla piłkarza trener powinien się liczyć - i nie po to posłał tam D. Banasika, by mu (B.Leśnodorskiemu) ten porządek rozbijano... Drugą ewentualnie liczącą się wiadomością z Pańskiego wywiadu jest to, że wychodzi na to, iż S. Dudek jednak umie trzymać język za zębami: "co mu PZPN napisał, czy tam Wydział Szkolenia - to zostawi sobie do wiadomości". Pewnie dzięki temu zgrabniej jest lansować tezę, że nikt znikąd go nie usuwał - ma oczywiście, jak sam skonstatował, prawo i do takiej opinii. Jak jednak wspomniałem - a ciekawe jest to, że umie trzymać język za zębami. Pewnie więc - nie od niego dowie się trener, że powiedział, iż liczy się tylko Prezes i Dyrektor. Jakkolwiek - pewnie u niego to prędzej czy później D. Banasik zauważy.
Po tym wszystkim jedno tylko, Panie Żurek. Pisał Pan nie jeden raz w sposób, w którym widać było, jak Pan jest poplecznikiem M. Jaroszewskiego. Nawet to rozumiem - kolega dziennikarz. Także z punktu widzenia S. Dudka nie raz Pan już pisał. Zachowam Pana nazwisko jednak w prywatnym spisie dziennikarzy, których opinie warto rozważać - jeżeli doczekam się wywiadu z drugą stroną, P. Mandryszem. Nie musi być nawet jakoś szczególnie życzliwy - i ja mam zastrzeżenia do niego ale przede wszystkim ma Pan prawo mieć swoje opinie, nastawienia. Byle ten wywiad był uczciwy - i byleby w ogóle był.
19 sty 17:37 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Zamowiony zurek jest dobryUżytkownik anonimowy
~Zamowiony zurek jest dobry
No photo~Zamowiony zurek jest dobryUżytkownik anonimowy
do ~obiektywny:
No photo~obiektywnyUżytkownik anonimowy
19 sty 17:37 użytkownik ~obiektywny napisał
Szanowny Panie Żurek! Może i przy okazji wyjaśniło się - dlaczego tak mało reakcji wzbudzają Wasze "wypracowania" na katowickim Sporcie, mało kto na nie reaguje na tyle, by się pofatygować, co chyba jakoś "rusza" dziennikarza? Mam nadzieję, że Pan jednak
trafne spostrzezenia. Reasumujac,nie znam z historii sytuacji,w ktorej sukces sportowy klubu,bylby podbudowany proba zarzadzania przez pracownikow szeregowych(panow pilkarzy)....zwlaszcza tak przecietnych nawet na tak slaba 1 lige jak ten pan udzirlajacy wywiadu na zamowienie pana orezesa przez swojego kolege, z wysokim ego,dlatego w najblizszych latach nie wroze tej druzynie sukcesu. Ale pan pilkarz w glorii chwaly bedzie poruszal sie ulicami zaglebia......do momentu zakontraktowania przez inny klub,ktory pewnie bedzie mial na uwadze priorytet w hierarchii czyli pana prezesa.
20 sty 02:58 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Grzegorz Użytkownik anonimowy
~Grzegorz :
No photo~Grzegorz Użytkownik anonimowy
Panie Dudek Pan napisałbym coś Panu ale i tak Pan nie zrozumie
20 sty 20:08 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii