Prezes Zagłębia: My Ferrari, a wy - Łada!

Pilka nozna. I liga. Zaglebie Sosnowiec. Konferencja prasowa. 02.03.2016
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Nie jesteśmy faworytem, ale mamy najlepszą drużynę w lidze – przekonuje Marcin Jaroszewski przed wznowieniem rozgrywek zaplecza ekstraklasy.

MACIEJ GRYGIERCZYK: Na konferencji przed rundą wiosenną ani razu nie rozbrzmiała „ekstraklasa”. To zakazane słowo na Stadionie Ludowym?
MARCIN JAROSZEWSKI: - Nie, tyle że jeśli mówimy „ekstraklasa”, to się uśmiechamy. Powiedzmy sobie szczerze, tu zawsze jest presja, a od trzech lat – bardzo duża. Mieliśmy awansować dwa sezony temu i niektórzy eufemistycznie stwierdzili, że awansowaliśmy – do nowej drugiej ligi, bo spadało wtedy 10 drużyn. Do faktycznego awansu brakło trzech punktów, dokonaliśmy tego za rok. Dziś też można powiedzieć, że jesteśmy w grze, liczymy się w tej walce i nie będziemy odpuszczać, ale zdajemy sobie sprawę, że faworytem w wyścigu o ekstraklasę nie jesteśmy. Nikt na nas w środowisku nie stawia, raczej wymienia się Arkę, Wisłę, Zawiszę czy GKS Katowice, który może doskoczyć. A czy dla nas to dobrze, czy źle? Nie ma to znaczenia.

Z bijącym sercem śledziliście doniesienia z Płocka czy Gdyni?
MARCIN JAROSZEWSKI: - Nie. Koncentrowaliśmy się na sobie. Raz – że sprawy sportowe, dwa - układanie pewnych tematów organizacyjnych. Nie było czasu zajmować się tym, kogo ściągnęła Arka. Oczywiście, wiemy, ale to nic nie znaczy. Gdyby mówić o największych pieniądzach i najgłośniejszych nazwiskach, to liga nie miałaby sensu. Byłaby Miedź Legnica, długo nic, potem może Płock i Arka – a cała reszta na dole. Tak naprawdę uważam, że najlepszą drużynę mamy my! A czy to udowodnimy na boisku, to już inna sprawa.

Mocne słowa.
MARCIN JAROSZEWSKI: - Spójrzmy nawet na poszczególne nazwiska. To ludzie mający za sobą lata gry w ekstraklasie, nie tylko polskiej. Jest też dużo młodzieży, mającej funkcjonować w piłce w przyszłości. Kuba Arak, Michał Bajdur, Robert Bartczak, kilku innych chłopaków… Walczą o swoją przyszłość. Chęć udowodnienia czegoś mają z kolei wciąż tacy gracze jak Grzegorz Fonfara, Sebastian Dudek, Krzysztof Markowski, Jakub Wilk. Jeszcze czują ten ogień. To się widzi. Nie są wypaleni. Oni chcieliby jeszcze zagrać w ekstraklasie, jeszcze jej powąchać. A młodzi to takie młode… zwierzęta, które koniecznie zamierzają się tam dostać. Razem to może dać efekt. Patrzę na całokształt, drużynę i myślę, że mamy ją najlepszą w tej lidze. Z takim przekonaniem siadam na trybunach i z takim przychodzę do pracy.

Gdy w 2013 roku przychodził pan do klubu, była II liga. A teraz walka o ekstraklasę, półfinał Pucharu Polski… Satysfakcja?
MARCIN JAROSZEWSKI: - Ale i duża odpowiedzialność i stres. Taka branża. W tle jest też życie prywatne. Skoro jednak dla wszystkich Zagłębie jest dobrem nadrzędnym, to każdy tę ofiarę chętnie ponosił. Jest też kwestia komfortu funkcjonowania finansowego, który jest, ale trzeba go pilnować. Pewne możliwości manewrowania finansami zostaną zamknięte (konieczność regulacji dawnego zadłużenia względem ZUS – dop. red), kluczem jest utrzymanie bieżącej płynności. Jeśli nasz plan zostanie zrealizowany – a nie ma czynników, które miałyby go storpedować – to będzie dobrze,. Problem jest jeden. My wszyscy kibicujemy Zagłębiu. Czasami można się zastanowić, czy nie przydałaby się bardziej zimna głowa. Choć… Gdyby była, to może nie byłoby tej naszej szarży, tej atmosfery. Piłka nożna nie lubi zimna. Czasem trzeba zaryzykować na wszystkich frontach, by osiągnąć cel. Uważając oczywiście, by nie zostawić spalonej ziemi.

Jeśli miałby pan na moment znów wcielić się w rolę dziennikarza, to jaki tytuł nosiłby tekst zapowiadający rundę wiosenną Zagłębia?
MARCIN JAROSZEWSKI: - „My ferrari, wy – łada”. Zdradzę kulisy wypożyczenia Roberta Bartczaka z Legii Warszawa. Siedzieliśmy z trenerem Czerczesowem i był bardzo niepocieszony, że tak się przy „Barrym” upieramy. Nie był zdecydowany, a gdy dał się przekonać, to powiedział: „Tak go przygotuję, że on będzie ferrari, a wy – łada. Zobaczymy. Robert ma 20 lat, jeśli chce grać w Legii i reprezentacji Polski, to musi wytrzymać presję tych słów.

Czy Zagłębie Sosnowiec awansuje do ekstraklasy?
Plebiscyt PS

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HanysUżytkownik anonimowy
~Hanys
No photo~HanysUżytkownik anonimowy
do ~ZS Fan:
No photo~ZS FanUżytkownik anonimowy
4 mar 23:00 użytkownik ~ZS Fan napisał
Kartoflu, nawiązanie do wypowiedzi trenera Legii. Ponieś wysiłek intelektualny i czytaj ze zrozumieniem. Uczą tego w szkołach podstawowych klasa 4.
No lada to rozumiem dla czerczesowa w koncu rodzima produkcja,ale z tym ferrarii to juz poszedl po bandzie,...ciekawe w jakim jezyku ruski trener plakal po bartczaku? Prezesie red bull sie konczy,czas ladowac na ziemi....byle nie za brynica.
5 mar 03:37 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ZS FanUżytkownik anonimowy
~ZS Fan
No photo~ZS FanUżytkownik anonimowy
do ~12:
No photo~12Użytkownik anonimowy
3 mar 20:30 użytkownik ~12 napisał
Co to za tytuł? Wysiłek intelektualny na maksa. Ha, ha, ha
Kartoflu, nawiązanie do wypowiedzi trenera Legii. Ponieś wysiłek intelektualny i czytaj ze zrozumieniem. Uczą tego w szkołach podstawowych klasa 4.
4 mar 23:00 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~12Użytkownik anonimowy
~12 :
No photo~12Użytkownik anonimowy
Co to za tytuł? Wysiłek intelektualny na maksa. Ha, ha, ha
3 mar 20:30
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii