Jose Kante kontrakt podpisał na lotnisku. Czy Górnik ryzykuje?

Martinez
 źródło: AFP
13-01-2016 | 11:06

Autor: Dariusz Czernik

Na Roosevelta od tygodni mówiono o konieczności sprowadzenia napastnika.

Zabrzanie wczoraj podpisali 1,5 roczny kontrakt z Jose Kante Martinezem. W umowie jest opcja przedłużenia jej o kolejny sezon, czyli do lata 2018 roku. Kim jest mierzący 184 cm wzrostu Kante? Pochodzi z miejscowości Sabadell położonej 20 km od Barcelony, nazywanej „katalońskim Manchesterem”. Piłkarz urodził się 27 września 1990 roku, do czasu transferu na Cypr grał tylko w klubach niższych lig (Rubi, Prat, Malaga B, ponownie Prat). AEK Larnaka sprowadził Kante latem 2014 roku. Napastnik w pierwszym sezonie strzelił pięć goli w 29 meczach. Jesienią ubiegłego roku Kante grał niewiele, był napastnikiem trzeciego wyboru w zespole aktualnego lidera ligi cypryjskiej. Wynika to z tego, że Larnaka gra jednym zawodnikiem w pierwszej linii.
Ciekawostką jest fakt, że jesienią 2015 roku klubowym partnerem Kante był Adam Marciniak, który wiele lat swojej kariery spędził w Górniku Zabrze. Dziś Polak chwali swojego byłego kolegę, ale dopiero boisko zweryfikuje wartość sportową pierwszego Hiszpana, który zagra w klubie z Roosevelta. Dodajmy - Hiszpana mającego także obywatelstwo gwinejskie.
Z jednej strony Górnik pilnie potrzebował piłkarza, który mógłby grać na pozycji numer „9”. Kante te warunki spełnia, choć występuje też na skrzydle. Z drugiej strony taki transfer zawsze obarczony jest sporym ryzykiem. Szczególnie biorąc pod uwagę nazwy klubów, w których Hiszpan występował przed wylotem na Cypr. Trudno też powiedzieć, jak jego organizm zareaguje na zimowy okres przygotowawczy. Sezon ligowy na Cyprze trwa, Kante jeszcze kilka dni temu grał mecz o puchar kraju, w którym nawet strzelił gola.
Zabrzanie interesowali się Hiszpanem od kilku tygodni, spory udział w nawiązaniu kontaktu z zawodnikiem miał Piotr Przeniosło, kilka tygodni temu zatrudniony na Roosevelta także ds transferowych. Zabrzanie czekali jednak aż piłkarz rozwiąże kontrakt z liderem ligi cypryjskiej. Stało się to w ostatnich kilkunastu godzinach, więc wczoraj Hiszpan mógł przylecieć do Polski. Kontrakt podpisano na... lotnisku we Wrocławiu, skąd nowego gracza zawieziono do Grodziska Wielkopolskiego. Przypomnijmy, że wcześniej odmówił Górnikowi Dawid Szymonowicz, a Grzegorz Goncerz postawił warunki finansowe, które zabrzan przerosły.

 

 



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~bleUżytkownik anonimowy
~ble :
No photo~bleUżytkownik anonimowy
Skoro grał w niższych ligach Cypru to naszą ekstraklasę się nada. :(
13 sty 16:58
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Ekstraklasa to przechowalnia szrotu!
13 sty 16:49
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: