Trener GieKSy po ostatnim zimowym sparingu: „Nie było to jeszcze to, czego oczekuję"

Jerzy Brzęczek
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl
29-02-2016 | 12:40

Autor: Dariusz Leśnikowski

W sobotę GKS Katowice pokonał 2:1 mielecką Stal. Szkoleniowiec gospodarzy podsumował to spotkanie w kilku zdaniach.

DARIUSZ LEŚNIKOWSKI: Jakie wrażenia po meczu, który był swego rodzaju próbą generalną przed inauguracją wiosny?
JERZY BRZĘCZEK: To było ciekawe spotkanie ze szkoleniowego punktu widzenia, bo przeciwnik czyhał na kontratak i przy naszej stracie grał długą piłką, szukając szansy na bramkę. Zdobył ją przy naszym dużym udziale: źle się ustawiliśmy i choć mieliśmy przewagę „dwa na jeden”, zawodnik rywali wyszedł „sam na sam” i zdobył bramkę. Z naszej strony w I połowie było kilka ciekawych akcji, w których brakowało ostatniego podania.


Po zmianie stron straty odrobiliście jednak z nawiązką.
JERZY BRZĘCZEK: W I połówce byliśmy zbyt daleko od siebie, więc grą kombinacyjną nie byliśmy w stanie stwarzać sobie sytuacji. Rośli obrońcy rywala łatwo przecinali wszystkie podania. Po przerwie zagęściliśmy szyki, lepiej zorganizowaliśmy się w ofensywie i nawet przy dobrym przesuwaniu się przeciwnika, łatwiej było znaleźć wolnego partnera.


Jak kibice powinni traktować jedenastkę, jaką zobaczyli w sobotę? To skład na ligowy mecz z Arką?
JERZY BRZĘCZEK: Być może drobne korekty będą, bo - choć generalnie z wielu zachowań zawodników jestem zadowolony - na pewno nie było to jeszcze to, czego oczekuję od zespołu.

 

 

Fantasy Ekstraklasa