GKS Tychy w pościgu za czołówką?

Mateusz Bukowiec jedzie w swoje strony - po zwycięstwo.
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA

Dzisiejszym meczem w Rybniku (godz. 18.00) zasłużone śląskie kluby inaugurują wiosenną rywalizację w II lidze.

 

W zespole z Rybnika mam wielu znajomych. Na trybunach na pewno zasiądą moi bliscy. Chciałbym więc pokazać się z dobrej strony, ale przede wszystkim cieszyć ze zwycięstwa - mówi kapitan tyszan, Mateusz Bukowiec.

Ponad pół roku temu GKS Tychy rozegrał swój najlepszy mecz w tym sezonie, wygrywając z ROW-em 1964 Rybnik 3:1. 15 sierpnia „królem polowania” był Łukasz Grzeszczyk, który występując eksperymentalnie na „szpicy” ataku strzelił 3 gole. Wydawało się wówczas, że tyszanie złapali właściwy rytm, godny kandydata do awansu na zaplecze ekstraklasy. Później jednak podopieczni Kamila Kieresia gubili punkty, meldując się na koniec rundy jesiennej dopiero na 6. miejscu. Nic więc dziwnego, że od pierwszego spotkania w 2016 roku, czyli dzisiejszej wyjazdowej potyczki w Rybniku, planują ruszyć w pościg za czołówką.

 

Zaspokoić oczekiwania
- Atmosfera jest bojowa - podkreśla kapitan tyskiego zespołu, Mateusz Bukowiec. - Sumiennie trenowaliśmy w okresie przygotowawczym. Rozegraliśmy sporo sparingów, więc jestem przekonany, że drużyna jest gotowa na 100 procent. Doskonale wiemy, jakie wyzwanie czeka nas wiosną. Budowa zespołu nie jest łatwym procesem, ale nasza drużyna ma bardzo solidne fundamenty. Patrząc na wzmocnienia oraz profesjonalne przygotowanie sztabu szkoleniowego, uważam, że jesteśmy w stanie wygrać każdy mecz i zaspokoić oczekiwania zarówno swoje, jak i całego środowiska piłkarskiego w Tychach. Naszym atutem jest przede wszystkim świetna atmosfera, przygotowanie fizyczne oraz bardzo wysokie umiejętności indywidualne zawodników. To, w połączeniu z „pomysłem na grę” sztabu szkoleniowego. pozwoli nam wygrywać i piąć się w tabeli.

 

Gwarancja jakości
W trakcie zimowego okresu przygotowawczego w tyskim zespole nie nastąpiły wielkie zmiany ilościowe. Dołączyli do niego zawodnicy, którzy powinni wzmocnić drużynę, a przede wszystkim wypełnić lukę w ataku. Z tym, że Artur Pląskowski w Rybniku nie wystąpi. Pozyskany z Nadwiślana Góra napastnik musi bowiem pauzować za kartki.
- Nasza kadra to połączenie młodości z doświadczeniem - ocenia Bukowiec. - Zdecydowanie udało nam się wzmocnić linię ataku i jestem przekonany, że bramki Adama Varadiego czy Artura Pląskowskiego pomogą nam awansować. Dużym wzmocnieniem jest wracający do Tychów Maciek Mańka, a środek pola uzupełni Stepan Hirśkyj. Nowi zawodnicy gwarantują wysoką jakość. Każdy z nich już udowodnił, że potrafi grać w piłkę. Drużyna zrobi wszystko, by nowi piłkarze jak najszybciej poczuli się ważną częścią naszej szatni.

 

Gra o wszystko
Dla Mateusza Bukowca mecz inauguracyjny wiosenne zmagania jest tym ważniejszy, że kapitan tyszan jest wychowankiem podrybnickiego Górnika Czerwionka. - Nigdy nie byłem jakoś bliżej związany z klubem z Rybnika - zaznacza 29-letni pomocnik. - W zespole ROW-u mam wielu znajomych, a na trybunach na pewno pojawią się bliscy. Chciałbym więc pokazać się z dobrej strony, ale przede wszystkim cieszyć ze zwycięstwa. Pierwsza kolejka zawsze jest jednak niewiadomą. ROW na pewno jest drużyną, która - podobnie jak my - zasługuje na zdecydowanie wyższe miejsce w tabeli. Rybniczanie od początku będą chcieli ruszyć w górę tabeli. My jednak zrobimy wszystko, by ten marsz rozpoczęli dopiero od 21. kolejki. Każdy mecz jest bardzo ważny, ale po zwycięstwie można sobie dopisać tylko 3 punkty. Dla nas każde spotkanie będzie więc meczem o wszystko. Nasza sytuacja nie pozwala nam na jakiekolwiek kalkulacje. Miejsca dające awans zajmują Stal, Wisła oraz Raków i to one są o „krok” przed resztą stawki. Do zdobycia zostało jednak jeszcze 45 punktów i na pewno pozostałe ekipy nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. W tym gronie jest na pewno GKS Tychy.

Plebiscyt PS

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~abcUżytkownik anonimowy
~abc :
No photo~abcUżytkownik anonimowy
Nażelowane cieniasy z Tychów,czcza gadka,szkoda publicznych pieniędzy na nich,do roboty za 1200 zł.
Ciąć po kasie-innego wyjścia nie ma.
5 mar 10:24 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ochachogazUżytkownik anonimowy
~ochachogaz :
No photo~ochachogazUżytkownik anonimowy
No,........
5 mar 01:53
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii