Diagnoza na raty niekorzystna dla obrońcy Zagłębia

Zaglebie Sosnowiec - Rozwoj Katowice
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

W sobotnim sparingu z Odrą Opole znów możemy nie zobaczyć Krzysztofa Markowskiego. Z pozoru drobna kontuzja, której leczenie miało potrwać kilkadziesiąt godzin, zamieniła się w 10-dniową niedyspozycję.

Rutynowany stoper urazu doznał podczas Memoriału Włodzimierza Mazura, który rozgrywano 15 stycznia. Wydawało się, że kuracja potrwa 3-4 dni. Minęło jednak półtora tygodnia, a zawodnik nadal trenuje indywidualnie…

 

Potrzebna krew
- Ćwiczę tylko na kolanach, na leżąco albo na siedząco – opowiada Krzysztof Markowski. – Pierwsza diagnoza nie okazała się trafiona. Myśleliśmy, że to kłopot z rozcięgnem, a słyszałem też, że mówiono o problemach z piętą. Okazało się jednak, że dolegliwości dotyczą więzadła podeszwowego.
Przez kilka pierwszych dni po urazie zaordynowane zawodnikowi zabiegi przynosiły dobry efekt. Z biegiem czasu czuł się lepiej. W czwartek ból w stopie mocno się jednak nasilił, dodatkowo wdał się stan zapalany. Po ponownych badaniach zalecono inny sposób kuracji. Piłkarz dostał zastrzyk z osocza krwi.

 

Teraz Odra
- Dobra diagnoza to 75 proc. sukcesu – mówi Markowski, który pali się do powrotu na boisko. – Na razie trenuję indywidualnie, ale jest szansa, że już za parę dni wrócę do pełni sił. Być może nawet będę gotowy na sobotni sparing. Jeśli nie, muszę zaczekać do przyszłego tygodnia.
W sobotę na Kresowej zjawi się Odra Opole. Jeżeli Markowski wyjdzie na murawę, zagra zapewne obok testowanego od poprzedniego weekendu Nicolasa Taravela. Francuski stoper zadebiutował w sosnowieckim zespole potyczką przeciwko Polonii Bytom. Po najbliższym testmeczu zapaść ma decyzja odnośnie jego ewentualnego angażu. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że zostanie z ekipą Dariusza Banasika na dłużej.

 

Makengo ląduje
Sparing z Odrą rozpocznie się w samo południe. Krótko po jego zakończeniu drużyna wyjedzie na tygodniowe zgrupowanie do Kamienia-Rybnika. Na liście obozowiczów znajdą się przynajmniej dwie nowe twarze. Pierwsza z nich to wypożyczony z Legii pomocnik Konrad Michalak, który wczoraj odbył z Zagłębiem swój pierwszy trening. Dzisiaj z kolei przywita się ze wszystkimi Terence Makengo, środkowy napastnik z Francji. Jego przybycie awizowaliśmy we wczorajszym wydaniu „Sportu”. Na podkatowickim lotnisku ląduje o 9:45.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~obserwator czekaUżytkownik anonimowy
~obserwator czeka :
No photo~obserwator czekaUżytkownik anonimowy
Panie Redaktorze! Jak tam idą przygotowania do wywiadu z P. Mandryszem? Pozdrawiam.
25 sty 21:40 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BaryUżytkownik anonimowy
~Bary
No photo~BaryUżytkownik anonimowy
do ~obserwator czeka:
No photo~obserwator czekaUżytkownik anonimowy
25 sty 21:40 użytkownik ~obserwator czeka napisał
Panie Redaktorze! Jak tam idą przygotowania do wywiadu z P. Mandryszem? Pozdrawiam.
Dalej chcesz człowieku wrzucić kij w mrowisko zabierz swojego trenera Mandrysza i niech ciebie trenuje.
A dyscyplinę wymyśl sobie sam
29 sty 17:10
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii