Ustrzelony na bis, a już gotowy do gry

Zaglebie Sosnowiec - Odra Opole
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Wystarczyły 102 minuty, by zrozumieć, że pozyskany tej zimy Konrad Michalak zamierza przebojem wedrzeć się do wyjściowej jedenastki.

Dwa sparingi i trzy asysty – jak na 19-letniego skrzydłowego, w dodatku dopiero wchodzącego do drużyny, to bilans więcej niż dobry. Legionista Konrad Michalak przebywał na murawie w sumie tylko przez 102 minuty, ale zarówno w potyczce z Odrą Opole, jak i w starciu z Wisłą Kraków należał do pierwszoplanowych postaci. Ściągany był na Kresową jako potencjalny dubler Roberta Bartczaka, tymczasem dzisiaj to „Barry” może się obawiać o miejsce w podstawowej jedenastce…

 

Poślizg półroczny
- Kiedy przyszedłem do Zagłębia, Konrad był numerem jeden na liście naszych życzeń – oznajmia trener Dariusz Banasik. – Nie przez przypadek ocierał się o pierwszą drużynę Legii. Już widać, że mocno podniesie nam poziom rywalizacji w drużynie. A być może nawet jego pozycja okaże się silniejsza, niż przypuszczaliśmy. Dwa ostatnie sparingi pokazały, na jak wiele go stać. Jest przebojowy, nie boi się wejść w pole karne i skutecznie zagrać jeden na jeden, do tego asystuje i sam potrafi pokonać bramkarza.
Plan angażu Michalaka przy Kresowej wdrożony został już latem. Wówczas jednak Legia nie wyraziła na wypożyczenie zgody. Ekipie, która szykowała się do startu w młodzieżowej Lidze Mistrzów, potrzebny był zawodnik tej właśnie klasy. Już wtedy wiadomo było jednak, że temat wróci w zimowym okienku transferowym.

 

Decyzja była słuszna
W ostatnich tygodniach sprawa z początku też nie była całkiem klarowna. – Dostaliśmy z Warszawy odpowiedź, że decyzja zapadnie dopiero po pierwszym obozie Legii w Hiszpanii – opowiada prezes Marcin Jaroszewski. – Potem z Konradem porozmawiał trener Jacek Magiera. Przekonał go, że przeprowadzka do Zagłębia będzie krokiem we właściwym kierunku, mimo że pojawiły się również oferty z klubów ekstraklasy. Decyzja zawodnika była słuszna. Nigdy nie zatrudniamy piłkarzy, którzy nie mieliby szans przebić się do pierwszego składu i zaistnieć.
Michalak ma już za sobą debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej. W grudniu wszedł na ostatnie osiem minut wyjazdowej potyczki z Piastem Gliwice, wygranej przez obrońców tytułu 5:1. Zmienił wtedy Nemanję Nikolicia.

 

Kucharski rekomendował
Gwoli ścisłości - Michalak był jednym z trzech młodych legionistów, którzy w ostatnim czasie znajdowali się na celowniku Zagłębia. Pod uwagę brani byli również Sebastian Szymański i Tomasz Nawotka. - Najchętniej wzięlibyśmy wszystkich trzech - mówi prezes Jaroszyński. - Cieszymy się z pozyskania Michalaka. Grę w Zagłębiu rekomendował mu również jego menadżer, Cezary Kucharski. To efekt dobrych doświadczeń, jakie obie strony zbierały do tej pory. Ważnymi postaciami stali się przecież u nas Konrad Budek, Robert Bartczak i Arkadiusz Najemski.
Jeśli Michalak w najbliższym czasie nie obniży lotów, wiosną będzie najmłodszym zawodnikiem wyjściowej jedenastki. Niewykluczone, że dylemat zrodzi się dopiero latem – gdy pojawi się pytanie, czy wrócić do Legii…

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~SO1906Użytkownik anonimowy
~SO1906 :
No photo~SO1906Użytkownik anonimowy
Świetny piłkarz, szkoda że menago plaTWUs!
8 lut 16:59
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii