Bartosz Kopacz: Nie boję się wsadzić głowy!

Gornik Zabrze - Lechia Gdansk
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Górnik Zabrze zremisował z Lechią 1:1. Zabrzanie przez 30 minut grali w osłabieniu, a gola wyrównującego zdobył Bartosz Kopacz.

 - Lechia dominowała, ale my mieliśmy swój plan na grę. Nie chcieliśmy im pozwolić na to, aby kontrolowali spotkanie. Tyle, że po stracie zawodnika, sytuacja się nam pokomplikowała. Zdobyłem kolejnego gola w lidze głową, ale ciężko nam się grało, dlatego ten punkt przyjmuję z pokorą. Na pewno jednak nie ma powodów do radości - mówił Bartosz Kopacz, który w pierwszej połowie ucierpiał.


- Zderzyłem się z jednym z graczy Lechii. Nawet nie wiem z kim. Lekarz i fizjoterapeuta szybko zareagowali i mogłem kontynuować mecz. W spotkaniu z Lechem tez miałem taką przygodę, ale wtedy to rywal bardziej ucierpiał. Nie boję się wsadzić głowy, nawet gdy sytuacja jest trudna - przyznawał.


- Bardzo chcieliśmy wygrać, bo graliśmy u siebie, znowu przyszło na stadion sporo widzów. Niestety prawie całą drugą połowę graliśmy w osłabieniu. Dlatego ten punkt też inaczej smakuje. Czego mogą kibice oczekiwać po starciu z Podbeskidziem? Będzie w tym spotkaniu walka na całego. Podbeskidzie nie może nam uciec. Naszym celem będzie wygranie i zbliżenie się w tabeli do bielskiej drużyny - dodawał bohater niedzielnego spotkania.

 

 

Plebiscyt PS
Z tej samej kategorii