Henryk Wieczorek w Zabrzu stawia na... drużynę lepszą

Henryk Wieczorek
 /  fot. Rafał Jacniak  /  źródło: Presse Sports
16-02-2016 | 14:32

Autor: Bogdan Nather

Wychowanek Stadionu Śląskiego Chorzów we wrześniu 1979 roku przyczynił się na Cichej do porażki Ruchu z Górnikiem

BOGDAN NATHER: Ironia losu polega na tym, że jest pan chorzowianinem, wychowankiem Stadionu Śląskiego, ale w ekstraklasie grał pan w Górniku Zabrze. Mecze z Ruchem były dla pana szczególnym wydarzeniem, odczuwał pan dyskomfort?
HENRYK WIECZOREK: - Nie miałem, jak to się mówi, „szczypania duszy”, ponieważ wtedy utożsamiałem się z Górnikiem Zabrze. Oczywiście interesowałem się losami Ruchu, miałem tam kolegów i przyjaciół, ale byliśmy nimi przed i po meczu. Na boisku byliśmy przeciwnikami, bo tak postępują profesjonaliści, a ja się za takowego uważałem. Dla mojego syna Tomka, który jest zagorzałym kibicem Ruchu, to z pewnością było trudne do zaakceptowania. Ujmę to tak - nie pochwalał dokonanego przeze mnie wyboru klubu.


W ekstraklasie grał pan jako piłkarz Górnika sześć sezonów. Jakiś mecz z Ruchem utkwił panu w sposób szczególny?
HENRYK WIECZOREK: - Tak, chociaż dokładnej daty nie pamiętam. Po awansie Górnika do pierwszej ligi pokonaliśmy na Cichej Ruch 3:1 (to było 15 września 1979 roku - przy. BN). Strzeliłem pierwszą bramkę, oczywiście głową. Potem wyrównał Irek Malcher, też głową, ale końcówka należała do nas. Odegrałem piłkę głową do Andrzeja Pałasza, a on po raz drugi pokonał Heńka Bolestę. Wynik ustalił Bernard Jarzina, który skutecznie wyegzekwował rzut karny. Nie muszę chyba mówić, że kibice Ruchu nasze zwycięstwo skwitowali gwizdami.


Co pan zapamięta z meczów Górnika z Ruchem?
HENRYK WIECZOREK: - Przede wszystkim frekwencję na trybunach. Stadiony w Chorzowie i Zabrze zawsze były „nabite” i to na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu. W Zabrzu przychodziło 25 tysięcy ludzi, w Chorzowie regularnie było 20 tysięcy. Było dla kogo grać.


Teraz w Zabrzu też będzie komplet publiczności…
HENRYK WIECZOREK: - Szkoda, że bez kibiców Ruchu, chociaż jestem pewien, że co najmniej kilkuset kupiło bilety przez internet. Do dzisiaj nie wiem, dlaczego kibice Górnika i Ruchu są tak wrogo do siebie nastawieni. Nigdy tego nie rozumiałem i nadal nie rozumiem. Ale muszę to zaakceptować, bo nikt z nas tego - niestety - już nie zmieni.


Wskaże pan zwycięzcę niedzielnej potyczki?
HENRYK WIECZOREK: - Nie ośmielę się. Po prostu niech wygra zespół lepszy.

Fantasy Ekstraklasa



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~boloUżytkownik anonimowy
~bolo :
No photo~boloUżytkownik anonimowy
Czemu nie jezdzemy?? Bo do mordercow sie nie jezdzi!!!!zabili nam dwoch kibicow Ruchu!!!!braci sie nie traci !@@ deRby dla Ruchu!!!!!!
16 lut 15:06 | ocena:60%
Liczba głosów:5
60%
40%
Link do tego komentarza: