Pałus: Chcemy zarabiać na „dniu meczowym”

Marek Pałus
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl
02-02-2016 | 22:53

Autor: NIK

Niemal na nowo przyzwyczajamy fana do chodzenia na Górnik - mówi prezes zabrzańskiego klubu, Marek Pałus.

SPORT: Blisko, coraz bliżej...
Marek PAŁUS: To prawda. Bardzo blisko. Jest swego rodzaju podniecenie i pewne zdenerwowanie, bo wszyscy stajemy przed nowym wyzwaniem. Ale przecież tak długo Górnik czekał na tę chwilę, że trzeba się tylko cieszyć, sprężyć i podołać temu zadaniu. Ten pierwszy raz zwykle jest najtrudniejszy. Zależy nam na tym, by wszyscy byli zadowoleni.

 

I wrócili na stadion przy okazji kolejnego meczu.
- Oczywiście. O frekwencję na derbach jestem spokojny, pod tym względem nie mogło się nam trafić nic lepszego niż derby z Ruchem. Myślę, że będzie komplet, takie mecze to w zasadzie „samograje”. Rzecz w tym, by kibic, który tego dnia przyjdzie na stadion, wrócił na kolejne mecze. Musi więc poczuć się na stadionie komfortowo. I oczywiście zobaczyć dobrze, skutecznie grający zespół. Mamy nadzieję, że jakość naszej gry będzie lepsza niż w rundzie jesiennej, choć wyniki z grudnia powtórzyć będzie ciężko.

 

Porozmawiajmy o biletach. Ustalenie cen przebiegło bezboleśnie?
- Oczywiście ścierały się różne koncepcje, o których teraz nie chcę mówić, ale generalnie nie było wielkich różnic. Uważam, że poziom cen jest rozsądny i zachęcający, by przychodzić na stadion. Pamiętajmy, że my niemal na nowo przyzwyczajamy fana do chodzenia na Górnik. Dobrze, że jesienią udało się otworzyć dwie trybuny, bo część kibiców już oswoiła się z nowym obiektem. I za każdym razem na otwarciu kolejnych miejsc był komplet. Chcemy zarabiać na „dniu meczowym”, jak dzieje się choćby w Niemczech. Tam też bilety nie są drogie, przez co kibic więcej może wydać na obiekcie dla swoje przyjemności.


Jednak loże na mecz z Ruchem jeszcze nie będą do dyspozycji kibiców.
- Jedna będzie, inne zainteresowani zobaczą, a potem ruszy ich sprzedaż. Pamiętajmy, że otwieramy stadion dla fanów, ale pewne prace wciąż trwają. Zainteresowanie lożami jest duże, więc mam nadzieję, że kiedy potencjalni nabywcy będą mogli zapoznać się z naszą propozycją, to tym bardziej będą chętni. Osobny temat do strefa biznesowa. Chcemy ją zorganizować z rozmachem, to około 470 miejsc do zagospodarowania.

 

Jaką średnią widownie uznalibyście za satysfakcjonującą?
- Będą mecze, na które przyjdzie po 20000 ludzi, będą takie, kiedy może ich być mniej niż 10000. Średnia w granicach 10-12 tysięcy byłaby zadowalająca, choć wszystkim marzy się liczba jeszcze większa. Życie podpowiada, że od 6000 widzów do imprezy nie trzeba dokładać. Podkreślam, ważny będzie wynik sportowy. To normalne, że część ludzi przyjdzie na stadion 2-3 razy z ciekawości. Potem trzeba ich czymś przyciągnąć. Najlepiej dobrą grą.


Jest pomysł, by na ten jeden mecz na koszulkach pojawił się nowy sponsor. W końcu będziecie mieć do zaoferowania ciekawy produkt.
- Pamiętajmy, że jesteśmy z firmą Allianz związani ważnymi umowami. Zdradzę jednak, że prowadzimy rozmowy i jesteśmy bardzo blisko porozumienia, które znacząco, a nawet bardzo znacząco, zredukuje nasze zadłużenie. Jeszcze przez rok Allianz będzie na naszych koszulkach, choć jest to bardzo „elastyczny” partner, więc jeżeli pojawi się wyjątkowo interesująca propozycja, to na pewno się dogadamy. Dostajemy do ręki naprawdę potężny instrument, którego nie mieli moi poprzednicy. Teraz trzeba zrobić wszystko, by potencjał, jaki daje nowy obiekt odpowiednio wykorzystać.

Fantasy Ekstraklasa



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~IrasUżytkownik anonimowy
~Iras
No photo~IrasUżytkownik anonimowy
do ~Cyryl:
No photo~CyrylUżytkownik anonimowy
2 lut 21:12 użytkownik ~Cyryl napisał
W polskiej piłce jest mała kasa w porównaniu z resztą Europy. Bo w Polsce króluje przeciętność. Kluby jak mają dobrego zawodnika zaraz go sprzedają, bo budżet mały. Sponsorzy płacą grosze, płace dla leni za wysokie. Amatorszczyzna. Jednak od czegoś trzeba
Poziom ligi jest żałosny i rodziny na to nie pójdą.Po co ?By byc rewidowanym jak ostatni bandyci?Słuchać przyśpiewek na K...H....itp?Na co patrzeć?Na amatorkę?Obcokrajowców do niczego sie nie nadających?Młodzieży zero szkolenia.
2 lut 21:20 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ediUżytkownik anonimowy
~edi :
No photo~ediUżytkownik anonimowy
Niech zagrają o podium to te 15-20 koła w sobotę i niedzielę spokojnie będzie bo ceny biletów jak do kina.Tylko na Ruch drożej bo wiedza że będzie komplet już po dwóch dniach sprzedaży internetowej z 24 000 zostało 10 000 a gdzie tam sprzedaż w kasach.
2 lut 21:33
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~CyrylUżytkownik anonimowy
~Cyryl :
No photo~CyrylUżytkownik anonimowy
W polskiej piłce jest mała kasa w porównaniu z resztą Europy. Bo w Polsce króluje przeciętność. Kluby jak mają dobrego zawodnika zaraz go sprzedają, bo budżet mały. Sponsorzy płacą grosze, płace dla leni za wysokie. Amatorszczyzna. Jednak od czegoś trzeba zacząć. Stadiony powinny zapełniać się kibicami, nie kibolami. Ludzie przestali chodzić na mecze nie tylko dlatego, że słaba gra. Na trybunach rządzą kibole, a władze wielu klubów im się tylko podlizują. Kiedyś na mecze chodziło się rodzinami. Kary dla klubów, które nie potrafią opanować kiboli, powinny być drakońskie, łącznie z degradacją. Bo, wbrew pozorom, tylko rozwojowi piłki będzie służyło. Kibole nawet na piłce za dobrze się nie znają, bo przyciąga ich subkultura twardzieli. A prezesi, szkoda gadać, tylko układają się z bandytami.
2 lut 21:12 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Liczy sie tylko kasa.Co tam że druzyna marna...byle ktoś nabył bilet.
2 lut 20:58
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: