Trenował u Mourinho, teraz powalczy o miejsce w Cracovii

Hubert Adamczyk
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus
Michał Trela 18-01-2016 | 22:25

Autor:

Hubert Adamczyk jest uznawany za polski talent z rocznika 1998. Jeśli to prawda, Cracovia będzie miała z niego pożytek.

Niemal równo rok temu, w lutym 2015 roku, Jose Mourinho zaprosił 17-letniego wówczas Polaka do treningów z pierwszym zespołem, zmierzającym wówczas prostą drogą do mistrzostwa Anglii. Z zawodową drużyną Chelsea Hubert Adamczyk trenował później jeszcze kilkakrotnie. Na co dzień był częścią drużyn młodzieżowych.

Do Londynu trafił lipcu 2014 roku z Zawiszy Bydgoszcz, gdzie od początku uchodził za wielki talent. - Od razu można było stwierdzić, że będzie z niego kawał gracza. Najlepiej czuje się na dziesiątce. Ma nieprzeciętne umiejętności, niesamowity sposób prowadzenia piłki, balans ciałem, duży repertuar zwodów. Swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami może przesądzić o losach meczu. Jest średniego wzrostu, jak na swój wiek, jego warunki fizyczne to przeciętna krajowa, ale za to ma nieprzeciętny zmysł na boisku. Z tym się trzeba urodzić - mówił jego były trener Sławomir Bigalke. 

Londyńczycy wyłapali go i pozwalali mu nawet grać w drużynie do lat 21. - Pojechałem na testy i po drugim razie została podjęta decyzja, że przeniosę się do "The Blues", jak skończę gimnazjum. W międzyczasie jeździłem do Londynu raz w miesiącu, na tydzień, m.in. by zagrać mecz ligowy na koniec każdego okresu. I rzeczywiście w wieku 16 lat przeszedłem do Chelsea na stałe, spędziłem w niej półtora roku - wspomina piłkarz. Wydawało się, że pójdzie standardową drogą graczy Chelsea. Londyński potrafi dobrze szkolić młodzież, ale zdecydowanie gorzej idzie jej wprowadzanie. Większość zawodników z akademii lądowała na wypożyczeniach w klubach filialnych, jak holenderskie Vitesse Arnhem i taką ścieżkę przewidywano też dla Adamczyka. Jeszcze pół roku temu chciało go duńskie Broendby Kopenhaga. Minionej jesieni coś jednak poszło nie tak. Adamczyk coraz rzadziej grał w pierwszej drużynie. Niektórzy twierdzili, że winne temu były częste wyjazdy na mecze reprezentacji młodzieżowych. Adamczyk - jako największy talent z rocznika 1998 obok Krystiana Bielika z Arsenalu - często latał do Polski, przez co miał tracić więź z drużyną. W tym kontekście, powrót do Polski przed 18. urodzinami może być dla niego sensownym rozwiązaniem. 

Cracovia zapłaciła za niego londyńczykom około 300 tysięcy euro. Adamczyk podpisał 3,5-letni kontrakt w zespole z ulicy Kałuży. Trener Jacek Zieliński nie ukrywa radości z tego powodu. - To jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy z tego rocznika. Myślę, że powrót do Polski dobrze mu zrobi i wpłynie korzystnie na jego rozwój, oczywiście czeka go walka o miejsce w składzie "Pasów". Hubert wpisuje się doskonale w naszą strategię budowy zespołu na lata - mówi szkoleniowiec krakowian. - Przyszedł czas, by spróbować piłki seniorskiej i uważam, że Cracovia jest dla mnie najlepszym wyborem. Cieszę się, że tu trafiłem - podkreśla z kolei zawodnik, który o miejsce w składzie będzie rywalizował z Mateuszem Cetnarskim, Marcinem Budzińskim i Bartoszem Kapustką. Łatwo nie będzie, ale jeśli jest tak wielkim talentem, na jaki się zapowiada, powinien dać sobie radę.

 

 

 

Fantasy Ekstraklasa



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~LotharUżytkownik anonimowy
~Lothar :
No photo~LotharUżytkownik anonimowy
Pewnie, że szkoda. Jednak pocieszające jest to, że tam chłopak poznał smak profesjonalnych treningów i prawdziwej piłkarskiej atmosfery. To zaprocentuje później. Jeżeli będzie pracowicie rozwijał się, to w przyszłości być może tam wróci jako w pełni wartościowy gracz. Tylko trzeba na to ciężko pracować. Samo, tak jak myśli wielu młodych, nic nie przyjdzie.
19 sty 09:16
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~poswojemuUżytkownik anonimowy
~poswojemu :
No photo~poswojemuUżytkownik anonimowy
Czasem trzeba zrobić jeden krok wstecz, żeby móc zrobić do przodu.Oby tak było w tym przypadku. Choć osobiście liczyłem, że jednak w tym Chelsea się przebije. Jak widać chłopak uznawany w Polsce za talent tam jest jednym z wielu.
19 sty 08:55
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: