Obrońca Piasta: Jesienią utarliśmy Legii nosa

PIAST GLIWICE - LEGIA WARSZAWA
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA
Krzysztof Brommer 10-02-2016 | 11:59

Autor:

Kornel Osyra to nietuzinkowa postać w szatni gliwiczan. Piłkarz wolne wykorzystał na...zrobienie sobie nowego tatuażu.

24-letni defensor dodaje kolorytu zespołowi lidera. W Lubinie przylgnęła do niego łatka piłkarza z trudnym charakterem. W Gliwicach jest głównym wodzirejem, gościł w młynie Piasta, uwielbia tatuaże, a gdy pytany jest o to, czym będzie straszył rywali, odpowiada. - Mamy w obronie Heberta, on na boisku jest jak zwierzak, więc to jego się boją. Kierownik Piasta Adam Fudali w jednym z wywiadów tak opisał popularnego „Osiego”. - Kocha tatuaże. Gdyby mógł to pewnie zrobiłby sobie malunki nawet na twarzy. Pozytywny gość. Gdy przed dwoma laty przyszedł do Piasta był chudy, ważył może 60 kilogramów. Teraz pracuje na siłowni i nabrał masy.

 

Zacznijmy od tych tatuaży. Słyszałem, że ma pan nowe dzieło na ręce?
KORNEL OSYRA: Tak, podczas przerwy w treningach zrobiłem sobie kolejny. Jest on poświęcony Polsce Walczącej, ale malunek nie jest jeszcze skończony. Mam na swoim ciele kilkanaście tatuaży, nawet ich nie liczyłem. Każdy jest dla mnie ważny. Lubię je, ale wyglądać jak Zlatan Ibrahimović nie będę. Nie lubię jednak za bardzo o tym opowiadać, bo kiedyś, przy okazji jednego wywiadów, zrobiono ze mnie miłośnika mafii i Ala Capone.

 

Ale miejsce na przykładowo tatuaż upamiętniający mistrzostwo jest zarezerwowane?
KORNEL OSYRA: (śmiech) Miejsca jest sporo, więc ważne daty na pewno mogą się znaleźć. Nie wybiegajmy jednak tak daleko w przyszłość. Trudna droga przed nami.

 

W niedzielę obchodził pan 24 urodziny. Czego głównie życzono?
KORNEL OSYRA: Przede wszystkim zdrowia, bo jeszcze nie jestem w pełni formy, no i sukcesów w lidze, także mistrzostwa. To miłe, ale wiem, że długa i kręta droga przed nami. Uważam jednak, że jesteśmy dobrze przygotowani i chcemy to potwierdzić na boisku.

 

No właśnie, co z pana zdrowiem po zabiegu przepukliny?
KORNEL OSYRA: Na zgrupowaniu w Hiszpanii trenowałem więcej niż inni, bo nadrabiałem zaległości z obozu w Kamieniu, w którym nie uczestniczyłem. Pojawiłem się w końcówkach sparingów, ale na siłowni zbytnio jeszcze nie mogę ćwiczyć. Wydaje mi się, że potrzebuję jeszcze dwóch tygodni, aby być w pełni sił. Nie chcę jednak deklarować konkretnej daty czy meczu, kiedy powrócę.

 

O miejsce w obronie musi pan walczyć, bo macie nowego obrońcę, Kristijana Ipszę.
KORNEL OSYRA: I bardzo dobrze, bo każdy widział, jak jesienią wyglądała nasza sytuacja ze stoperami. Gdy graliśmy trójką z tyłu, to praktycznie nie było zmiennika, a w każdej chwili mogą się przytrafić kontuzje czy kartki. Widać, że Kristijan grał w kilku dobrych zachodnich ligach, ma spore doświadczenie i mogę się od niego czegoś nauczyć. Na pewno rywalizacja wyjdzie nam na dobre.

 

Uda się wam utrzymać formę z jesieni?
KORNEL OSYRA: Mam nadzieję, trenerzy o wszystko zadbali, teraz muszą poukładać te klocki na nowo. Jestem dobrej myśli, bo nikt od nas nie odszedł, kadra jest szersza i widać w zespole mobilizację. Można w szatni wyczuć już zniecierpliwienie, wszyscy czekamy na inaugurację.

 

Stać was na niespodziankę?
KORNEL OSYRA: Jesteśmy w komfortowej sytuacji, bo presja ciąży nie na nas, ale na innych zespołach. Na początku sezonu nikt na nas nie liczył, ale my jesteśmy drużyną głodną sukcesu. Każdy ma coś do udowodnienia i to nas jednoczy.

 

Legia obchodzi w tym roku stulecie istnienia, w Warszawie nie wyobrażają sobie, że nie będzie z tego powodu mistrzostwa...
KORNEL OSYRA: No cóż, chcemy powalczyć. Myślę, że jesienią trochę utarliśmy nosa Legii. Ich zimowe transfery świadczą o tym, że zdali sobie sprawę, że mistrzostwo nie przyjdzie im tak łatwo. Ostatni jesienny mecz graliśmy bez kilku zawodników, nikt na nas nie stawiał, a my zagraliśmy chyba najlepsze spotkanie w sezonie. Pokazaliśmy, że mamy charakter i że każdy może coś dać tej drużynie. Zapał do pracy jest, a nogi nie będą splątane.

 

Fantasy Ekstraklasa



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
do ~SIARA:
No photo~SIARAUżytkownik anonimowy
11 lut 08:19 użytkownik ~SIARA napisał
Lubisz bez tatuaży i to gładko wygolonych, włosy przeszkadzają przy pieszczotach ?
A co masz coś przeciwko?. Jestem takim samym człowiekiem jak ty. Dziewczyny są niedobre. Chłopaki są bardziej delikatni . A Łysych nie lubię
11 lut 08:43 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Nie lubię chłopaków z tatuażami. Bee
10 lut 14:56 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~żabolUżytkownik anonimowy
~żabol
No photo~żabolUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
10 lut 14:56 użytkownik ~Janek napisał
Nie lubię chłopaków z tatuażami. Bee
a tu na dodatek piastucha by
17 lut 11:06 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~SiaraUżytkownik anonimowy
~Siara
No photo~SiaraUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
10 lut 14:56 użytkownik ~Janek napisał
Nie lubię chłopaków z tatuażami. Bee
Lubisz chłopców gładko wygolonych ?
11 lut 08:25 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~SIARAUżytkownik anonimowy
~SIARA
No photo~SIARAUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
10 lut 14:56 użytkownik ~Janek napisał
Nie lubię chłopaków z tatuażami. Bee
Lubisz bez tatuaży i to gładko wygolonych, włosy przeszkadzają przy pieszczotach ?
11 lut 08:19
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~PiastUżytkownik anonimowy
~Piast :
No photo~PiastUżytkownik anonimowy
Osi ma 23 lata, a nie 24 po pierwsze.
10 lut 23:19
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~jprUżytkownik anonimowy
~jpr
No photo~jprUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
10 lut 17:37 użytkownik ~Janek napisał
I to jest tok myślenia piłkarza ekstraklasy...liczy sie całokształt a nie poszczególne mecze.Cieszyć to sie mogą kibice Górnika z wygranej z Piastem bo już nie będą mieli z czego się cieszyć!
Równie dobrze można powiedzieć: Niech Piast się cieszy, że był pierwszy jesienią, bo wiosną już nie będzie miał z czego! Czas pokaże.
10 lut 19:48
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
I to jest tok myślenia piłkarza ekstraklasy...liczy sie całokształt a nie poszczególne mecze.Cieszyć to sie mogą kibice Górnika z wygranej z Piastem bo już nie będą mieli z czego się cieszyć!
10 lut 17:37 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza: