Obrońca Ruchu: Chwała kibicom, że mimo porażki są z nami

Ruch Chorzow - Cracovia Krakow
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus
03-03-2016 | 10:53

Autor: MAG

- Mieliśmy bardzo dużo sytuacji, ale nie wykorzystywaliśmy ich - nie krył Martin Konczkowski po porażce 2:3 z Cracovią.

Ruch prowadził 2:1, miał kontrolę nad meczem, a mimo to pozostał bez punktów.
- Cracovia wyprowadziła dwa szybkie ciosy, po których już się nie podnieśliśmy. Do przerwy wyglądało to nieźle, może prócz tego początkowego gapiostwa. W drugiej połowie też mieliśmy prowadzić grę, ale te dwie bramki całkowicie wybiły nas z rytmu, mimo że przecież mieliśmy jeszcze dużo czasu na odwrócenie losów tego spotkania - kręcił głową prawy obrońca chorzowian, Martin Konczkowski.

Dwa razy Cracovia zaskoczyła ich po rzutach rożnych. Pojawił się problem ze stałymi fragmentami gry w defensywie.
-  Na pewno musimy nad tym mocno pracować, bo w ostatnim meczu na Legii już tak straciliśmy, teraz stało się podobnie. To element do szybkiej poprawy - nie krył Konczkowski.

Otuchy zespołowi Waldemara Fornalika mogła dać postawa kibiców, którzy podziękowali za wspaniałe widowisko gromkimi brawami.
- Chwała kibicom, że mimo porażki są z nami. Szkoda, nie tak to miało wyglądać… Zaangażowanie i ambicja były na wysokim poziomie, ale nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Było ich bardzo dużo. Przeciwnik miał mniej, a trafił trzy razy - wzdychał "Konczi".

Fantasy Ekstraklasa