Ilu piłkarzy sprowadzonych zimą do Zabrza zagra w Krakowie?

Pilka nozna. Ekstraklasa. Gornik Zabrze. Prezentacja druzyny. 09.02.2016
 źródło: newspix.pl
11-02-2016 | 16:35

Autor: Dariusz Czernik

Wiele wskazuje na to, że tylko dwóch sprowadzonych zimą na Roosevelta piłkarzy nie wyjdzie w sobotę na boisko w Krakowie.

Trzech obrońców, dwóch pomocników - w tym jeden defensywny - i napastnik. Górnik tej zimy zakontraktował sześciu nowych piłkarzy, co jest jednym z „rekordów” ligi. Niewiele innych klubów dokonało tak znaczących zmian w swoich kadrach, choć działacze klubu z Zabrze wiele razy podkreślali, że raczej chodziło o podniesienie poziomu rywalizacji i wzmocnienie ławki rezerwowych. Wiele jednak wskazuje na to, że sporo „nowych” twarzy kibice Górnika powinni w sobotę zobaczyć na stadionie Cracovii.
Absolutnym pewniakiem... byłby Paweł Golański, który powinien zdominować prawą stronę obrony zabrzan. Ten doświadczony defensor ostatnio leczył jednak kontuzję, w zasadzie nie grał w sparingach, w dodatku chorował... I jest szykowany na derby z Ruchem. To wtedy ma drużynie dać jakość i ogranie w meczach o dużą stawkę. Golańskiego z gry eliminują względy obiektywne, a Kena Kallaste... forma Mariusza Magiery. Składu na mecz z Cracovią oczywiście nie znamy, ale w ostatnich tygodniach to doświadczony Polak bardziej przekonywał Leszka Ojrzyńskiego. Magierze latem kończy się kontrakt, a walka o nową umowę zwykle wyzwala dodatkową motywację. - Jeżeli nie będzie kontuzji, to o lewą obronę raczej jestem spokojny. Widziałem Kallaste w sparingu i chłopak też mi się podobał. Jeżeli jednak Mariusz gra dziś jeszcze lepiej, to nic, tylko się cieszyć - mówi Stanisław Oślizło, legendarny obrońca i kapitan Górnika. - Pamiętajmy też, że im mniej zmian w obronie, tym lepiej. Patrzę też na ten problem w perspektywie derbów. Magiera na pewno lepiej „czuje” takie mecze, jak ten z Ruchem. Trener na pewno bierze to pod uwagę – dodaje Oślizło. Z nowych defensorów powinien więc zagrać w Krakowie tylko Marcis Oss - u boku Adama Dancha - nawet jeżeli w ostatnich sparingach nie zachwycał.
Raczej pewniakiem jest Szymon Matuszek, który z Radosławem Sobolewskim ma stworzyć duet defensywnych pomocników. Konkurencja trochę wykruszyła się... sama. Adam Dźwigała wrócił do Gdańska, Erik Grendel leczy kontuzję, Rafał Kurzawa jest na liście transferowej. Aleksander Kwiek? W jego wypadku znak zapytania jest związany ze stanem zdrowia Romana Gergela. Jeżeli Słowak – już trenuje, ale ostatnio był kontuzjowany – nie będzie gotowy do gry w Krakowie od pierwszej minuty, to Kwiek może zagra jako ofensywny pomocnik. Matuszek powinien więc na boisko wyjść, podobnie jak Sebastian Steblecki, który sparingach grał więcej niż poprawnie, a nie ma dla piłkarza nic bardziej motywującego niż debiut przeciwko byłemu klubowi. W tym wypadku Cracovii. Steblecki ma też dać Górnikowi jakość w grze ofensywnej przeciwko Ruchowi, więc przetarcie w Krakowie będzie wskazane. Kto zostaje? Jose Kante. W sparingach szału nie było, więc trudno dziś przyjmować zakłady, że Hiszpan na zawołanie będzie strzelać gole.

 

Fantasy Ekstraklasa



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~GZUżytkownik anonimowy
~GZ :
No photo~GZUżytkownik anonimowy
Ten Hiszpan to jest za słaby na Pniówek Pawłowice.
11 lut 18:58
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: