Były sternik PZPN-u o powrocie na fotel szefa związku: „Nigdy nie mów nigdy”

Michał Listkiewicz i Zbigniew Boniek.
 /  fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus
06-03-2016 | 19:57

Autor: Dariusz Leśnikowski

Michał Listkiewicz dumny z jedności środowiska pierwszoligowców, którym przewodzi. W konflikcie Ekstraklasa SA - PZPN lokuje je... pośrodku zamieszania.

DARIUSZ LEŚNIKOWSKI: Zacznijmy od sprawy bieżącej, czyli pańskiej wtorkowej wizyty w Kielcach. W roli delegata nie doczekał się pan meczu Korony z Wisłą. Może więc jednak podgrzewane murawy - z którego to wymogu w I lidze zrezygnowano - jednak przydałyby się?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: W Kielcach podgrzewaną murawę mają - i wyszło jak wyszło. Rzecz więc nie w samej instalacji, ale w odpowiedniej konserwacji i opiece oraz w zatrudnieniu fachowców. A rezygnacja z obowiązku ich posiadania w I lidze to dobry pomysł. Na tym szczeblu gra się jednak w innym okresie, niż w ekstraklasie.


Konserwacja, fachowcy... To wszystko koszty, a w I lidze kasy wielkiej nie ma. Dowodem - wycofanie się Dolcanu z rozgrywek...
MICHAŁ LISTKIEWICZ: Dolcan to niezawiniony przez działaczy przypadek. To nie casus Widzewa czy Floty, gdzie o kłopotach zdecydowało złe zarządzanie klubem. Tutaj kluczem okazał się upadek banku i związane z tym problemy głównego sponsora.


Stomil Olsztyn wystartuje też tylko dzięki miejskiej „kroplówce za pięć dwunasta”...
MICHAŁ LISTKIEWICZ: Taką mamy rzeczywistość. O sponsora dziś bardzo trudno, czego dowodem „Ekstraklasa” SA, ale i nasze starania o sponsora tytularnego. My - myślę o klubach pierwszoligowych - żyjemy na znacznie skromniejszych budżetach, więc czasem można je „łatać” takim wspomaganiem z kasy samorządowej. Swoją drogą zaś - wciąż powtarzam kolegom z „Ekstraklasy”, że dalsze utrzymywanie takiej dysproporcji w dochodach dwóch zawodowych bądź co bądź lig - 98 procent do 2 procent - to prosta droga do zarżnięcia naszych rozgrywek. W Niemczech te proporcje wynoszą 80 do 20. Ja byłbym zadowolony już z 90 do 10. Prezes Wandzel powtarza: „Mocna pierwsza liga to mocna ekstraklasa”, ale to trzeba jeszcze przekuć w czyn.


Słowa: „Ekstraklasa z pierwszą ligą” powtarzane są z obu stron od wielu lat. I na powtarzaniu się kończy...
MICHAŁ LISTKIEWICZ: Pojawiają się ze strony spółki obietnice, zachęcające gesty...


Jakie?
MICHAŁ LISTKIEWICZ: Wspólne poszukiwanie sponsora i zapewnienie, że jeżeli takowy będzie zainteresowany ekstraklasą, umowa - i wpływy - obejmie też pierwszą ligę. Po drugie - wspólna umowa z Adidasem; od nowego sezonu ta firma najprawdopodobniej zostanie i naszym partnerem, dostarczając I lidze piłki.

Waszym zdaniem
Czy ewentualny powrót Michała Listkiewicza na fotel prezesa PZPN to dobry pomysł?
Fantasy Ekstraklasa